Sporo zmian, choć to wciąż stara dobra Kropliczanka. Tak w uproszczeniu moglibyśmy opisać nowy, już 6. sezon „The Office PL”, który dziś trafia na ekrany. I trzeba powiedzieć jasno – hitowa produkcja CANAL+ wciąż trzyma poziom.
„The Office PL” naprawdę można już traktować jako serialowy fenomen. Nie dość, iż oprócz amerykańskiej, żadna inna wersja „The Office” nie doczekała się tak wielu odcinków i sezonów, to jeszcze w polskim streamingu nie spotkamy drugiej takiej produkcji – wychodzącej regularnie, co roku, już od kilku lat. I, to należy podkreślać na każdym kroku, trzymającej wysoki poziom przez (niemal) cały ten czas. Najnowszy, już 6. sezon – który przedpremierowo obejrzałem w całości – jest najlepszym dowodem.
The Office PL sezon 6 – kryzys męskości w Kropliczance
Zza kulis serialu już wcześniej dochodziły do mnie głosy dające nadzieję, iż będzie naprawdę dobrze. „To najlepszy sezon, jaki nakręciliśmy” – usłyszałem. I jasne, powiedzieć można wszystko, ale trzeba przyznać, iż w tych słowach było sporo prawdy i faktycznie dostaliśmy jedną z najlepszych odsłon „The Office PL”. Serial CANAL+ wciąż potrafi rozbawić do łez, a przy tym nie kręci się w kółko i nie zjada własnego ogona, oferując widzom ciągle to samo. Szósty sezon przynosi potrzebne już odświeżenie i przy okazji rozwija swoich bohaterów – czasem w kierunkach, których byśmy się nie spodziewali.
„The Office PL” (Fot. CANAL+)Kryzys męskości – jeżeli miałbym wskazać jeden motyw przewodni tego sezonu, byłoby to właśnie to. Niemal wszyscy panowie w biurze Kropliczanki zmagają się z większymi bądź mniejszymi problemami, które do tej pory były im nieznane. Małżeństwo Darka (Adam Woronowicz) przechodzi przez swój najgorszy moment, a przecież wydawałoby się, iż już gorzej być nie może. Regan (Mateusz Król) odczuwa nieoczekiwane konsekwencje tkwienia w związku, w którym tak naprawdę nie chce tkwić, a Levan (Marcin Pempuś) staje się chodzącą frustracją z powodu kariery politycznej, która legła w gruzach, nim tak naprawdę się zaczęła.
Na tym tle na wyjątkowo szczęśliwego wygląda Michał (Piotr Polak), który myśli, iż oto odnalazł prawdziwego przyjaciela w Robercie (Michał Sikorski, „1670”), człowieku centrali, który przyjeżdża do Siedlec z Warszawy, aby zrobić w Kropliczance porządek. Michał, jak zawsze żyjący w świecie złudzeń i iluzji, chyba nie rozumie, iż może to oznaczać dla niego spore kłopoty. O dziwo jednak między panami zawiąże się jakaś dziwna więź, przez którą Robert przez jakiś czas będzie przymykał oko na to, jak marnym prezesem jest Michał.
The Office PL sezon 6 – Karol Dziuba błyszczy na ekranie
Wprowadzenie nowej i zarazem tak istotnej dla fabuły postaci na etapie 6. sezonu jest ruchem dość odważnym – w końcu i tak mogliśmy już utyskiwać, iż niektórzy z naszych ulubieńców dostają za mało czasu ekranowego. Z drugiej strony jest ruchem bardzo potrzebnym, w mojej opinii poprzedni sezon przynosił już oznaki, iż należy wpuścić tu trochę świeżego powietrza. I to się udało, po części za sprawą Roberta.
Nawet jeżeli nie do końca kupuję tę postać, to trzeba przyznać, iż jest ona całkiem udaną satyrą na korporacyjnych młodych gniewnych. Ale pozostało jedna, dość niespodziewana gwiazda, która w tym sezonie świeci wyjątkowo mocnym światłem.
„The Office PL” (Fot. CANAL+)A jest nią Karol Dziuba w roli Matriksa, który na stałe pracuje już w Kropliczance (naprawdę chciałbym poznać ekonomiczne uzasadnienie dla niektórych etatów w tej firmie) i nawiązuje dość niecodzienną relację z Darkiem. Można ją określić jako coś pomiędzy relacją ojciec – syn lub mentor – uczeń. Darek, który nigdy nie mógł spełnić się w roli ojca, wreszcie znalazł człowieka, którego może ukształtować na własną modłę. Matriksowi bowiem wyjątkowo ciężko przychodzi bycie asertywnym i przez cały sezon miota się między własnymi potrzebami a tym, czego oczekują od niego inni. Inni, czyli Darek. choćby nie zorientujecie się, kiedy zaczniecie mu kibicować, by z jego ust wreszcie padło słowo „nie”.
Skoro pojawiają się na ekranie nowi bohaterowie, inni musieli trochę z tego powodu ucierpieć. W tym sezonie znacznie mniejszą rolę niż dotychczas odgrywają Asia (Kornelia Strzelecka) i Adam (Rafał Kowalski), co jest dość zrozumiałą decyzją scenarzystów. Odpowiedź na pytanie „czy będą w końcu razem?” już padła, a pokazywanie życiowej sielanki jest znacznie nudniejsze. Żeby jednak nie było zbyt kolorowo, Adam będzie próbował przełamać wyraźną niechęć ze strony Roberta, a jego obawa przed utratą pracy pojawi się w bardzo niefortunnym momencie, gdy razem z Asią będą wspólnie próbowali kupić mieszkanie. I ten proces nie może odbyć się bez turbulencji, w końcu dziś kupno mieszkania to prawdziwy luksus.
The Office PL sezon 6 wciąż punktuje naszą rzeczywistość
Jak widać, „The Office PL” nie zrezygnowało z komentowania naszej rzeczywistości. To wciąż bardzo polski serial, który nie mógłby powstać nigdzie indziej. I choć w tym sezonie mamy wyjątkowo mało naśmiewania się z polskiej polityki, trapiące nasze społeczeństwo bolączki wciąż są chętnie brane przez scenarzystów na tapet. Jednak wraz z wprowadzeniem do fabuły Roberta akcenty zostały rozłożone nieco inaczej i biurowa rzeczywistość stała się znacznie istotniejsza, co siłą rzeczy nie pozwala już na zbyt częste zapuszczenie się w inne rejony. Jednak jak na ironię, najlepszy odcinek tego sezonu (i jeden z najlepszych w historii całego serialu), odbywa się niemal w całości poza biurem.
Kolejny raz twórcy, na czele z przewodzącym scenarzystom Łukaszem Sychowiczem, udowadniają, iż umiejętnie potrafią mieszać dramat z komedią. Bo jeżeli tak spojrzeć na cały ten sezon pod trochę innym kątem, to jest on wyjątkowo smutny, a większość bohaterów zdaje się być nieszczęśliwa jak nigdy. choćby taki Michał – a przecież kręciłem nosem na to, jak poprowadzono jego postać w 5. sezonie – ma swoje naprawdę przejmujące momenty. Jasne, jego pozbawione jakiegokolwiek filtra zachowanie wciąż będzie irytowało zarówno nas, jak i jego pracowników, ale przy tym wszystkim zdarzy się kilka momentów, gdy spojrzymy na niego znacznie łaskawszym okiem.
„The Office PL” (Fot. CANAL+)Tak samo będzie w przypadku Pati (Vanessa Aleksander), która w mojej opinii przeszła najlepszą i najgłębszą przemianę ze wszystkich bohaterów tego serialu. Od bycia na wyimaginowanym szczycie, przez spektakularny upadek, aż po powolną odbudowę, która cały czas ma miejsce, i w której trudno jej nie kibicować. Jak niemal wszyscy w „The Office PL”, to postać bardziej tragiczna niż komediowa, a jednak potrafi – przede wszystkim dużymi brakami w samoświadomości – rozbawić nas tutaj jak mało kto. Widać też wyraźnie, iż skoro Asia i Adam żyją długo i szczęśliwie, to właśnie w Pati twórcy widzą potencjał na trwający przez kilka sezonów wątek romantyczny. Na szczęście nie zapowiada się na to, by ten miał być po prostu powtórką z rozrywki.
Jeśli ktoś do tej pory nie przekonał się do „The Office PL”, prawdopodobnie już się nie przekona, ale dotychczasowi fani serialu mogą być pewni, iż najnowszy sezon spełni ich oczekiwania. Znów mamy tu kilka nieoczywistych gościnnych występów, znów mamy ostrą, ale zwykle trafną i błyskotliwą satyrę na naszą rzeczywistość, ale przede wszystkim mamy masę powodów do śmiechu. Hit CANAL+ absolutnie nie stracił na jakości i dostarczył nam jeden ze swoich najlepszych i najzabawniejszych sezonów. Po tylu latach to naprawdę sztuka.











