Chłopaki powrócili z finałowym sezonem. Choć na ostatni odcinek przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, na Prime Video zadebiutowały już dwa epizody nowego sezonu. Jak prezentuje się wielki powrót Chłopaków?
W najnowszym sezonie The Boys Homelander staje się przywódcą narodu. Minął rok od wydarzeń z poprzedniej części. Hughie, Mother’s Milk i Frenchie zostają uwięzieni w tzw. „Obozie Wolności”, Starlight przewodniczy ruchem oporu, a Kimiko i Butcher zniknęli bez śladu. Ekipa jednak ponownie łączy się, kiedy kilku jej członkom grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Wraz z pomocą wirusa mogącego zabić każdego supka, Chłopaki stają do ostatecznej bitwy. Pora na ostatni taniec naszych antybohaterów.
Poprzeczka nad finałowym sezonem The Boys została zawieszona bardzo wysoko. Z euforią przyznaję więc, iż pierwsze dwa odcinki prezentują się bardzo dobrze. Nowy sezon jeszcze mocniej podkręca emocje i od początku czuć, iż zbliżamy się do finału tej historii. Twórcy podnoszą stawkę, przez co już w pierwszych dwóch epizodach giną najważniejsze postacie. Mimo wszystko najnowsza odsłona The Boys utrzymana jest w znanej dotychczas konwencji. Nie zabraknie tu więc elementów, za które fani tak pokochali ten serial.
Wzrok widza najbardziej przykuwają bohaterowie. Postać Homelandera odpina przysłowiowe wrotki i coraz mocniej pogrąża się w swoim szaleństwie. Antony Starr świetnie kreuje swoją postać i z niezwykłą precyzją operuje mimiką – na jego twarzy w jednej chwili widać chłodną pewność siebie, by zaraz ustąpiła miejsca bezradności czy wybuchowi tłumionej furii.
Z kolei Billy Butcher coraz bardziej pogrąża się w pragnieniu zemsty, idąc po trupach do celu i nie oglądając się na konsekwencje swoich działań. W ślad za nim niepewnym krokiem podąża Starlight i muszę przyznać, iż postępowanie tej bohaterki coraz bardziej mnie ciekawi. Annie zyskuje trochę charakteru, choć dalej pozostaje w moim odczuciu zbyt zachowawcza i irytująca. W tej wyliczance nie mogę nie wspomnieć o Kimiko, która odzyskuje głos, a sceny z jej udziałem są momentami przezabawne.

Dwa pierwsze odcinki The Boys to dobre rozpoczęcie finałowego sezonu. Fabuła intryguje, bohaterowie nie zawodzą, nie brakuje tu również dawki czarnego humoru czy choćby poruszających scen. Zainteresowanie rośnie (szczególnie po ostatniej scenie drugiego epizodu!) – pozostaje czekać więc na kolejne odcinki. Mam nadzieję, iż twórcy przedstawią nam godny finał tej historii.













