The Black Warhols – Famous For Fifteen Minutes

nowamuzyka.pl 2 dni temu

Trip-hop w post-punkowym klimacie.

Mając w tej chwili 63 lata na karku, Alan Oldham jest jednym z najstarszych „ojców” techno rodem z Detroit. Zaczynał słuchać muzyki jako nastolatek od post-punka, będąc wielkim fanem europejskich zespołów w rodzaju Front 242 czy Alien Sex Fiend. Ich elektroniczne brzmienie sprawiło, iż pod koniec lat 80. zwrócił uwagę na pierwsze nagrania Derricka Maya i Juana Atkinsa. Gdy na początku następnej dekady Jeff Mills opuścił kolektyw Underground Resistance, wskoczył doń na jego miejsce, przybierając pseudonim rodem z „Terminatora 2” – DJ T-1000.

Zadebiutował jako producent w 1993 roku nakładem własnej wytwórni Generator. Twarde i ciężkie brzmienie artysty spodobało się w Europie, stąd o jego nagrania upomniały się wiodące wówczas na klubowym rynku wytwórnie w rodzaju berlińskiego Tresora, który wydał mu album „Progress” w 1999 roku. Szczególnie bliska więź połączyła go z holenderską tłocznią Djax-Up-Beats, dla której nie tylko nagrywał, ale także pracował jako grafik, ozdabiając swymi komiksowymi rysunkami okładki jej płyt.

W 1997 roku założył kolejną własną wytwórnię – Pure Sonik. Jej nakładem zaczął serwować nieco lżejsze nagrania bliskie modnej wtedy tech-house’owej estetyce. Najlepiej brzmienie to zdefiniował album „Neutra” z 2002 roku. Powrotem do muzyki rodem z Motor City był dopiero projekt Detroitrocketscience, który w połowie minionej dekady objawił się z albumem „These Are The Voyages”. Nie wyczerpało to kreatywności Oldhama, bo oto teraz dostajemy jego nową płytę, firmowaną szyldem The Black Warhols.

Krążek otwiera „People Understand” – zredukowany trip-hop o zbasowanym rytmie i acidowym loopie, które wnoszą wysamplowane z jakiegoś filmu kobiece głosy. Dalej tym tropem idzie „Rock On”, w którym chyba nikt nie rozpozna glamrockowego hitu Davida Essexa z 1976 roku. Smoliste breaki są tu bazą do raperskich rymów i soulowej wokalizy. „We Are Dead Stars” to masywny dub, osadzony na stukającym bicie i wypełniony zamgloną elektroniką rodem z nagrań grupy Seefeel.

W „Choke” dostajemy niespodziewanie minimalowe electro w stylu wczesnych dokonań Fad Gadgeta i The Normal z początku lat 80. Industrialnych brzmień nie brakuje również w „Screengazer” – zanurzony weń eteryczny wokal Lee Margot z polskiego duetu NNHMN nadaje jednak tej muzyce gotycki sznyt. Bardziej taneczną energię wnosi „When In Doubt, Wear Black”, bo jest to sprężysty breakbeat, podrasowany jednak na post-punkową modłę. Całość wieńczy hipnotyczne electro w „Hexagonal”, gdzie spowolniony puls zostaje wpisany w psychodeliczne klawisze.

Niby to tylko siedem nagrań, a układają się one w bardzo przekonującą i sensowną całość. Alan Oldham powraca na „Famous For Fifteen Minutes” do swych fascynacji sprzed trzech i czterech dekad, zgrabnie splatając echa muzyki Massive Attack i Seefeel z wpływami DAF czy Suicide. Dowcipna nazwa projektu i tytuły nagrań układają się w pomysłowy hołd dla filozofii Andy’ego Warhola, odsyłając słuchacza do electroclashowych haseł sprzed ćwierć wieku w stylu „Fuck Me, I’m Famous”. „DJ Mag” czy „Resident Advisor” pewnie nie zauważą tej płyty, ale nam się podoba.

Pure Sonik 2026

www.puresonikrecords.net

www.alanoldham.com

www.facebook.com/alan.oldham

Idź do oryginalnego materiału