"Teoria wielkiego podrywu" – gwiazdy spin-offu wybrały ulubiony odcinek. Mają świetne argumenty

serialowa.pl 1 godzina temu

„Stuart nie ratuje wszechświata”, spin-off „Teorii wielkiego podrywu”, jest już za półmetkiem. Aktorzy zdradzili nam, dlaczego odcinek 6 jest ich ulubionym.

„Stuart nie ratuje wszechświata” jest już za półmetkiem. W trzecim spin-offie „Teorii wielkiego podrywu” oglądamy, jak Stuart (Kevin Sussman), właściciel sklepu z komiksami, trafia do multiwersum po zepsuciu urządzenia zbudowanego przez Sheldona (Jim Parsons), Leonarda (Johnny Galecki) i Howarda (Simon Helberg), bohaterów oryginalnej serii. Stuarta czeka zadanie naprawienia wszechświata, a wspomagają go jego dziewczyna Denise (Lauren Lapkus), geolog Bert (Brian Posehn) i fizyk kwantowy oraz wszechobecny wrzód na tyłku Barry Kripke (John Ross Bowie).

Stuart nie ratuje wszechświata – aktorzy o odcinku 6

W 6. odcinku zobaczyliśmy, jak nasza ekipa trafiła do „krowiego świata”, gdzie nie tylko było miło i bezpiecznie, ale też wszyscy non stop mogli przeżuwać pyszną trawę. Kevin Sussman i Lauren Lapkus zgodnie przyznali w rozmowie z Serialową i innymi mediami, iż to ich ulubiony ze wszystkich serialowych światów – oto dlaczego.

— Myślę, iż moim ulubionym światem prawdopodobnie był ostatecznie ten z krowami, ponieważ odgrywanie krowich żołądków było po prostu bardzo zabawne. I do tego po prostu podobał mi się ten spokój w porównaniu do chaosu całego sezonu. Jest coś miłego w tej małej chwili wytchnienia w tej historii. Ale bardzo podobał mi się też odcinek [5] z rajem. Myślę, iż był po prostu piękny. To znaczy, bardzo mi się podobał jako widzce i w tym świecie było bardzo spokojnie, ładnie i całkiem przyjemnie, dopóki im tego nie zepsuliśmy – stwierdziła Lauren Lapkus.

„Stuart nie ratuje wszechświata” (Fot. HBO Max)

Kevin Sussman zgodził się z przedmówczynią w stu procentach, zauważając, iż nie bez powodu Stuart i Denise właśnie w krowim świecie chcieli zostać na zawsze.

— Tak, krowi świat był również moim ulubionym. Bo po prostu uważam, iż sam pomysł jest przezabawny. Przeszliśmy przez wszystkie te koszmarne światy. Ludzie próbują nas zabić. A potem w końcu jesteśmy w miejscu, gdzie wszystko jest po prostu takie, jak trzeba. Wszystko jest supernormalne, tylko iż mamy cztery żołądki, jak krowa. I wtedy myślimy sobie: „Wiesz co? W sumie może być” – stwierdził aktor.

Serialowa zapytała również duet odtwórców głównych ról w „Teorii wielkiego podrywu” o ich wątek romantyczny – i tu także oboje byli zgodni, iż krowi odcinek jest najważniejszy dla związku Stuarta i Denise, których relacja właśnie teraz nabrała więcej głębi.

„Stuart nie ratuje wszechświata” będzie liczył w 1. sezonie 10 odcinków, które możecie oglądać po jednym tygodniowo na HBO Max. Tutaj znajdziecie naszą opinię o całym sezonie: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu. O początki projektu i inspiracje za spin-offem „Teorii wielkiego podrywu” zapytaliśmy jego twórców. A czy będzie sezon 2 „Stuart nie ratuje wszechświata”? Odpowiedź już zdążyliśmy poznać.

Stuart nie ratuje wszechświata – nowe odcinki co piątek na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału