Dlaczego to akurat Stuart, właściciel sklepu z komiksami z „Teorii wielkiego podrywu”, doczekał się własnego spin-offu? Nie zgadniecie, jaki powód podał właśnie sam twórca serialu, Chuck Lorre.
Spośród wszystkich bohaterów „Teorii wielkiego podrywu„, Stuart (Kevin Sussman) bynajmniej nie będzie pierwszą postacią, o której pomyślicie, wyobrażając sobie spin-off. I najwyraźniej właśnie o to chodziło – wskazuje Chuck Lorre, twórca oryginalnego sitcomu i nowego serialu „Stuart nie ratuje wszechświata„. Wyjaśniamy.
Teoria wielkiego podrywu – czemu spin-off jest o Stuarcie?
Możemy spekulować, czy Stuart to postać z potencjałem na własny spin-off – i twórca serialu ochoczo się z nami zgodzi. W rozmowie z „People” Chuck Lorre przyznał, iż właśnie to, iż Stuart jest tak fatalnym wyborem na głównego bohatera, sprawia, iż doskonale nadaje się do poprowadzenia własnej komedii.
— [Stuart] był absolutnie najgorszym wyborem na bohatera tej historii – i właśnie dlatego był wyborem idealnym. A Kevin Sussman, jak prawdopodobnie wiecie, jest po prostu genialnym aktorem komediowym. Kimś, komu można kibicować mimo jego niedoskonałości – wyjaśnił filmowiec.
„Stuart nie ratuje wszechświata” (Fot. HBO Max)Przypomnijmy, iż to już nie pierwszy raz, gdy Lorre tłumaczy się z wyboru tej, a nie innej postaci do nowego spin-offu. W ubiegłym miesiącu, w rozmowie z Serialową, twórca wyjaśnił, czemu Stuart jest głównym bohaterem – i dlaczego awansował z właściciela sklepu z komiksami do zbawcy ludzkości. Swoją drogą, twórców serialu zapytaliśmy też o początki projektu i inspiracje za spin-offem „Teorii wielkiego podrywu”
Tutaj znajdziecie naszą bezspoilerową opinię o całym sezonie serialu: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu. Sprawdźcie też, jak twórcy wyjaśnili cameo Penny w serialu „Stuart nie ratuje wszechświata”.
















