"Teoria wielkiego podrywu" – czemu spin-off jest o Stuarcie i czy wróci więcej postaci? Mamy odpowiedź

serialowa.pl 1 godzina temu

Na HBO Max możecie oglądać „Stuart nie ratuje wszechświata”, spin-off „Teorii wielkiego podrywu”, w którym powracają znajome postacie. Czy pojawienie się Raja oznacza, iż zobaczymy całą ekipę z oryginalnej serii?

„Stuart nie ratuje wszechświata” to trzeci już spin-off „Teoria wielkiego podrywu” – po „Młodym Sheldonie” i „Georgie i Mandy wzięli ślub„. Jako iż serial jest – pokręconą, ale w pewnym sensie bezpośrednią – kontynuacją oryginału, nie brakuje występów z „Teorii wielkiego podrywu”. Twórcy odpowiadają, czy będzie ich więcej.

Stuart nie ratuje wszechświata – powroty z Teorii wielkiego podrywu

Akcja nowego serialu zawiera nas do pokręconego multiwersum, do którego Stuart (Kevin Sussman), właściciel sklepu z komiksami z „Teorii wielkiego podrywu”, trafia po zepsuciu urządzenia skonstruowanego przez Sheldona (Jim Parsons), Leonarda (Johnny Galecki) i Howarda (Simon Helberg), głównych bohaterów kultowego sitcomu. Stuarta, którego czeka teraz zadanie naprawienia wszechświata, wspomagają jego dziewczyna Denise (Lauren Lapkus), geolog Bert Kibbler (Brian Posehn) i fizyk kwantowy, wszechobecny wrzód na tyłku Barry Kripke (John Ross Bowie).

Czy w serialu pojawią się Leonard, Howard i Sheldon? Tego oczywiście wam nie powiemy, ale cameo Kunala Nayyara jako Raja już w 1. odcinku pozwala myśleć, iż to dopiero początek powrotów. Również postaci drugoplanowych, jak Dale (Josh Brener) i Cole (Ryan Cartwright). Czy pojawią się też inne znajome twarze?

— Tak. Główne i drugoplanowe postacie. Myślę, iż jedną z fajnych rzeczy tutaj jest to, iż każdy odcinek rozgrywa się w innym uniwersum, więc można sobie wyobrazić, iż ludzie, których znaliśmy w uniwersum „Teorii wielkiego podrywu”, istnieją tam, ale istnieją w inny sposób. Myślę więc, iż świetnie się bawiliśmy, sprowadzając z powrotem drugoplanowe postacie z małymi rólkami, a także bardziej znane twarze. (…)

W tym serialu było mnóstwo niesamowitych postaci. Z czasem serial rozszerzył się o „Młodego Sheldona” i teraz Georgiego i Mandy. I oczywiście, przez 12 lat istnienia w „Teorii wielkiego podrywu” pojawiła się obsada drugoplanowa, która jest teraz naszymi głównymi aktorami w serialu „Stuart nie ratuje wszechświata”. To właśnie ta niesamowita obsada drugoplanowa nas zachwyciła. Chcieliśmy ich zobaczyć w pierwszej lidze – powiedział Bill Prady, jeden z twórców „Teorii wielkiego podrywu” i „Stuarta” w rozmowie z Serialową i innymi mediami.

„Stuart nie ratuje wszechświata” (Fot. HBO Max)

Dopytywani, czemu akurat Stuart został bohaterem nowego spin-offu, twórcy serialu – Prady, Chuck Lorre i Zak Penn („Incydent w Loch Ness”, „Incredible Hulk”, serial „Alphas”) – przyznali, iż pomysł chodził za nimi od pewnego czasu.

— Od bardzo dawna jestem fanem Kevina Sussmana i to, iż awansował z właściciela sklepu z komiksami do zbawcy rzeczywistości, wydawało się naturalną koleją rzeczy. Wiecie, on po prostu mnie rozśmiesza i muszę założyć, iż nie jestem wyjątkiem i inni też będą się śmiać. To genialny aktor komediowy – powiedział Chuck Lorre.

„Stuart nie ratuje wszechświata” będzie liczył w 1. sezonie 10 odcinków, które będziemy oglądać po jednym tygodniowo na HBO Max. Tutaj znajdziecie naszą opinię o całym sezonie: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu. Twórców zapytaliśmy też o początki projektu i inspiracje za spin-offem „Teorii wielkiego podrywu”

Stuart nie ratuje wszechświata – nowe odcinki co piątek na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału