W 2. sezonie „The Pitt” twórcy jeszcze wyraźniej poszerzyli paletę wątków, które przewijają się przez szpitalne korytarze ostrego dyżuru. Jednym z nich jest oczywiście sztuczna inteligencja. Co mówią o niej filmowcy?
Sztuczna inteligencja zdominowała społeczną dyskusję w ostatnich miesiącach, infiltrując kolejne dziedziny naszego życia. Nie inaczej jest w świecie medycyny, z czego doskonale zdają sobie sprawę twórcy 2. sezonu „The Pitt„. Ich wypowiedzi sugerują, iż nowinka technologiczna może ostatecznie podziałać na niekorzysć pracy medyków. Dlaczego?
The Pitt sezon 2 – twórcy o wątku sztucznej inteligencji
Wątek sztucznej inteligencji w 2. sezonie „The Pitt” zostaje przedstawiony w mało optymistycznym świetle. Nowinka technologiczna, z której ochoczo korzysta dr Al-Hashimi (Sepideh Moafi) z odcinka na odcinek wydaje się powodować więcej szkód niż korzyści. Dla przykładu oprogramowanie wprowadza lekarzy w błąd czy wymaga ścisłej weryfikacji, na którą medycy nie mają czasu.
W rozmowie z Serialową i innymi mediami filmowcy związani z „The Pitt” trafnie przyznali, iż obecność sztucznej inteligencji w świecie medycyny ratunkowej jest na bardzo wczesnym etapie rozwoju, niemniej w przypadku pracy w warunkach widocznych w serialu oprogramowanie nigdy nie będzie w stanie zastąpić pewnych niezbędnych uwarunkowań.
— Sztuczna inteligencja jest – przynajmniej moim zdaniem – wciąż w powijakach, jeżeli chodzi o procedury medyczne. Jest ona wykorzystywana w bardzo efektywny sposób do sporządzania notatek i kart pacjentów. Świetnie radzi sobie również z przetwarzaniem ogromnych ilości informacji. Ale na oddziale ratunkowym dopiero zaczyna się jej stosowanie. Niektórzy ludzie są dość niechętni. Koniec końców wszystko sprowadza się do relacji międzyludzkich i jak każde inne narzędzie, sztuczna inteligencja może być używana adekwatnie lub niewłaściwie – mówił nam R. Scott Gemmill pełniący funkcję showrunnera.
„The Pitt” (Fot. HBO Max)Powodem do obaw w kontekście wdrażania sztucznej inteligencji w świat medycyny ratunkowej podzielił się również John Wells. Ceniony producent wykonawczy „The Pitt” w bardzo przytomny sposób odniósł się do sporego zagrożenia, które może przynieść ze sobą wprowadzenie tego elementu na oddziały ratunkowe.
— My dopiero zaczynamy odkrywać możliwości zastosowania [sztucznej inteligencji] na oddziale ratunkowym. Wydaje mi się, iż zazwyczaj, gdy w medycynie pojawia się jakaś nowa technologia, ma ona swoje zastosowania, ale jest również wykorzystywana do zwiększenia liczby pacjentów przyjmowanych przez lekarzy i pielęgniarki. Istnieje więc obawa, iż medycy będą mieli jeszcze mniej czasu [na jednego pacjenta]. Oczekuje się, iż będą spędzać jeszcze mniej czasu z pacjentami. Jest to więc powód do obaw.
„The Pitt” (Fot. HBO Max)Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o intrygujących kulisach medycznego hitu HBO Max, koniecznie sprawdźcie, czemu w 2. sezonie „The Pitt” jest tyle komedii – twórcy sprawnie wytłumaczyli nam, dlaczego taki zabieg był bardzo potrzebny serialowi. W międzyczasie rzućcie oteż okiem, ile będzie sezonów „The Pitt” – okazuje się bowiem, iż twórcy mają naprawdę ambitne plany na przyszłość.
Naszą opinię o nowej serii znajdziecie tutaj: The Pitt sezon 2 – recenzja. Na deser możecie przeczytać, co tak naprawdę skrywa motocyklowy urlop dr. Robby’ego z 2. sezonu – Noah Wyle podzielił się z nami bardzo przenikliwą odpowiedzią.
