Czy odcinek serialu "Jack Ryan" z 2019 roku przewidział przyszłość? Po ataku USA na Wenezuelę popularność w sieci zdobywa fragment produkcji platformy Prime Video, w którym tytułowy bohater wygłasza przemowę o geopolitycznym statusie południowoamerykańskiego kraju.
W scenie z drugiego sezonu serialu Jack Ryan (John Krasinski) zadaje grupie pracowników CIA pytanie, jaki kraj jest największym międzynarodowym zagrożeniem. Padają odpowiedzi "Rosja" i "Chiny". Ryan ma jednak inną propozycję.
A co powiecie na Wenezuelę? Zero zagrożenia? Okej. Które z tych miejsc ma największe zasoby ropy na planecie? Więcej niż Arabia Saudyjska, więcej niż Iran, mówi Ryan.
Okej, a co z czymś takim jak złoto? Więcej niż wszystkie kopalnie w Afryce razem wzięte? Wenezuela to pod wieloma względami najlepsze źródło ropy i minerałów na planecie. Dlaczego więc ten kraj jest w środku jednego z największych humanitarnych kryzysów we współczesnej historii? W wiadomościach nazwą to kryzysem. Ale na arenie międzynarodowej nazwą to upadłym krajem. Inne przykłady takich państw to w ostatnich latach Jemen, Irak i Syria, dodaje agent.
I jeżeli to nie jest wystarczająco zła wiadomość, cóż, Wenezuela to też jedyne z tych miejsc, które od USA dzieli pół godziny lotu pocisku jądrowego najnowszej generacji. Nie usłyszycie o tym w wiadomościach, bo najwięksi gracze na arenie międzynarodowej nie chcą, żebyście to usłyszeli. Rosja i Chiny nie mogą być największym zagrożeniem, dopóki takie kraje jak Wenezuela zostawiają uchylone drzwi na nasze podwórko, podsumowuje Ryan we wspomnianej scenie.
Zobaczcie sami:
Niespodziewaną popularność klipu z "Jacka Ryana" skomentował już Carlton Cuse, jeden ze scenarzystów serialu: Jako twórcę często zadziwia cię sposób, w jaki wydarzenia ze świata rzeczywistego doganiają fikcję. Celem tego sezonu nie było proroctwo – tylko prawdopodobieństwo. Kiedy uziemiasz historię w prawdziwej geopolitycznej dynamice, rzeczywistość ma tendencję do rymowania się z fikcją.
(Współscenarzysta) Graham Roland i ja nie próbowaliśmy zabrać głosu w sprawie, dodał twórca. Opowiadaliśmy fikcyjną historię w oparciu o strategiczne znaczenie Wenezueli. Nasza praca polegała na tym, żeby sytuacja wydała się wiarygodna. Podeszliśmy do Wenezueli jako kraju, w którym ideały demokratyczne, realia ekonomiczne i interesy geopolityczne są od dawna pod presją, i gdzie podejmowanie wyborów nigdy nie są proste.
Ten sezon wynikał z chęci opowiedzenia fikcyjnej historii o siłach, które są w grze, a nie z próby wyobrażenia sobie, jak potoczą się sprawy, podsumował Cuse.
Co powiedział Jack Ryan o Wenezueli?
W scenie z drugiego sezonu serialu Jack Ryan (John Krasinski) zadaje grupie pracowników CIA pytanie, jaki kraj jest największym międzynarodowym zagrożeniem. Padają odpowiedzi "Rosja" i "Chiny". Ryan ma jednak inną propozycję.
A co powiecie na Wenezuelę? Zero zagrożenia? Okej. Które z tych miejsc ma największe zasoby ropy na planecie? Więcej niż Arabia Saudyjska, więcej niż Iran, mówi Ryan.
Okej, a co z czymś takim jak złoto? Więcej niż wszystkie kopalnie w Afryce razem wzięte? Wenezuela to pod wieloma względami najlepsze źródło ropy i minerałów na planecie. Dlaczego więc ten kraj jest w środku jednego z największych humanitarnych kryzysów we współczesnej historii? W wiadomościach nazwą to kryzysem. Ale na arenie międzynarodowej nazwą to upadłym krajem. Inne przykłady takich państw to w ostatnich latach Jemen, Irak i Syria, dodaje agent.
I jeżeli to nie jest wystarczająco zła wiadomość, cóż, Wenezuela to też jedyne z tych miejsc, które od USA dzieli pół godziny lotu pocisku jądrowego najnowszej generacji. Nie usłyszycie o tym w wiadomościach, bo najwięksi gracze na arenie międzynarodowej nie chcą, żebyście to usłyszeli. Rosja i Chiny nie mogą być największym zagrożeniem, dopóki takie kraje jak Wenezuela zostawiają uchylone drzwi na nasze podwórko, podsumowuje Ryan we wspomnianej scenie.
Zobaczcie sami:
Twórca "Jacka Ryana" komentuje profetyczność serialu
Niespodziewaną popularność klipu z "Jacka Ryana" skomentował już Carlton Cuse, jeden ze scenarzystów serialu: Jako twórcę często zadziwia cię sposób, w jaki wydarzenia ze świata rzeczywistego doganiają fikcję. Celem tego sezonu nie było proroctwo – tylko prawdopodobieństwo. Kiedy uziemiasz historię w prawdziwej geopolitycznej dynamice, rzeczywistość ma tendencję do rymowania się z fikcją.
(Współscenarzysta) Graham Roland i ja nie próbowaliśmy zabrać głosu w sprawie, dodał twórca. Opowiadaliśmy fikcyjną historię w oparciu o strategiczne znaczenie Wenezueli. Nasza praca polegała na tym, żeby sytuacja wydała się wiarygodna. Podeszliśmy do Wenezueli jako kraju, w którym ideały demokratyczne, realia ekonomiczne i interesy geopolityczne są od dawna pod presją, i gdzie podejmowanie wyborów nigdy nie są proste.
Ten sezon wynikał z chęci opowiedzenia fikcyjnej historii o siłach, które są w grze, a nie z próby wyobrażenia sobie, jak potoczą się sprawy, podsumował Cuse.
"Jack Ryan" – zwiastun serialu







