Stephen King, mistrz grozy i jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy, po raz kolejny zaskoczył fanów. Tym razem wskazał jeden ze swoich ulubionych seriali, który po upływie lat wciąż uważany jest za jedną z najlepszych produkcji telewizyjnych. Mowa o brytyjskim tytule „Life on Mars”, który mimo zaledwie 16-odcinkowej długości, zyskał status kultowego.