Ten przebój w PRL-u nuciła cała Polska. Dziś mało kto o nim pamięta
Zdjęcie: Olgierd Buczek siedzi na widowni. Uśmiecha się do aparatu, jest ubrany w niebieski garnitur
Był czas, gdy jego głos rozbrzmiewał w radiu niemal codziennie, a jedna z piosenek stała się nieformalnym hymnem zakochanych. "W sobotę wieczorem" w wykonaniu Olgierda Buczka idealnie oddawała emocje Polaków żyjących w realiach PRL-u.











