
Zespół trójmiejskiego oddziału "Gazety Wyborczej" w ostatnich miesiącach skurczył się o połowę. Jak ustaliliśmy, niedawno z redakcją rozstały się kolejne dwie osoby, a od września oddział pozostaje bez wicenaczelnego. – Sytuacja ulegnie zmianie – zapewnia Roman Imielski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego.