Ten o Matthew Perrym – recenzja dokumentu. Matty oczami bliskich

popkulturowcy.pl 32 minut temu

„Boże, zrób ze mną, co zechcesz. Tylko błagam, uczyń mnie sławnym” – słyszymy głos znanego aktora wypowiadającego te słowa w dokumencie o tytule Ten o Matthew Perrym. Trzeba przyznać, iż jest to niecodzienna modlitwa. A co jeszcze bardziej zaskakujące – wydaje się, iż spełniła się ona całkowicie.

Minęły trzy lata od śmierci Matthew Perry’ego. Aktor był znany nie tylko ze swojej kariery (przede wszystkim z kultowej roli Chandlera w serialu Przyjaciele), ale również z długoletniej walki z uzależnieniem. W dokumencie na jego temat mamy okazję zobaczyć kulisy jego kariery oraz życia prywatnego.

Główną narratorką dokumentu jest Mia Perry Bowick – siostra Matthew. To ona opowiada o relacjach rodzinnych, zarówno o tym, jak wyglądały, kiedy oboje z bratem byli dziećmi, jak i na późniejszych etapach ich życia. istotną rolę odgrywają również przyjaciele Perry’ego – Roger Castillo i David Pressman. Od osób wypowiadających się w dokumencie bije autentyczność. Opowiadają o tym, jak się czuli w relacji z Matthew, o dawnych żartach, czy o słynnej „goot face” Matthew – minie, którą robił za każdym razem, kiedy znajdował się w niezręcznej sytuacji. Podczas oglądania ma się wrażenie, iż Perry przez cały czas jest w jakiś sposób obecny w ich życiach.

Spodziewałam się, iż dokument będzie podobny do książki Matthew, ale w moim odczuciu opowiedział on inną historię. Nie był skupiony ani na karierze aktora ani na jego uzależnieniu. Owszem, zahaczył o te aspekty, ale tak naprawdę produkcja jest raczej zbiorem wspomnień i historii z przeszłości, świadectwem tego, kim był Matthew w relacjach z bliskimi.

„Intymność była jego największym pragnieniem i lękiem” – powiedziała Rome, była dziewczyna i przyjaciółka Matthew. Perry bał się samotności. Z rozrzewnieniem słuchałam zatem historii, które wskazywały na to, iż mimo tylu trudności nie był samotny. Ludzie obdarzali go wsparciem i miłością, a on odwdzięczał się im tym samym.

słynna „goot face” Matthew (materiały promocyjne)

Perry wiele razy wymykał się śmierci. „Powinienen już nie żyć” – pisze w prologu swojej książki opowiadającej o walce z uzależnieniem. I rzeczywiście, w dokumencie Netflixa siostra i przyjaciele Matty’ego opowiadają o jego pobycie na Oddziale Intensywnej Terapii i odwykach, podczas których był bliski utraty życia, a jednak zawsze udawało mu się je zachować. Niestety – 28 października 2023 roku śmierć w końcu go dopadła.

Jaka była przyczyna? Tego dowiadujemy się w trzecim odcinku dokumentu. Opowiada on o osobach zamieszanych w zaopatrywanie Perry’ego w ketaminę, którą ostatecznie przedawkował. Okazuje się również, iż wśród tak wielu bliskich, którzy go wspierali była osoba, która wykorzystała aktora i ostatecznie przyczyniła się do jego śmierci…

W dokumencie możemy zobaczyć materiały, w których wypowiadał się sam Matthew – fragmenty wywiadów czy urywki z produkcji, w których grał. W nagraniach nie wzięli natomiast udziału aktorzy z serialu Przyjaciele. Myślę, iż ich obecność byłaby zaletą, jednak ich decyzja jest dla mnie w pełni zrozumiała. W dokumencie nie pojawił się też ojciec Perry’ego. Jak powiedziała Mia Perry Bowick, było to spowodowane problemami zdrowotnymi mężczyzny.

Matthew z siostrą Mią (materiały promocyjne)

Bliscy Perry’ego wspomnieli o tym, iż uwielbiał on Batmana. Potwierdzają to ostatnie posty na Instagramie aktora. „I’m Mattman” – głosi fragment jednego z opisów. Matthew chciał pomagać ludziom i wiele razy rzeczywiście mu się to udało – zarówno poprzez swoje działania związane z uzależnieniami, jak i sytuacje, kiedy jego bliscy znajdowali się w potrzebie. Być może sam chciał być bohaterem. Z dokumentu wynika, iż niektórzy ludzie wokół niego właśnie tak go postrzegali.

Ten o Matthew Perrym wzbudza różne emocje. Na pewno nostalgię i smutek u fanów aktora, ale również rozrzewnienie, kiedy oglądamy materiały z jego młodości czy nagrania z planu Przyjaciół. Niektórzy mogą uznać za wadę to, iż trudno odpowiedzieć na pytanie, o czym konkretnie opowiada produkcja. Nie skupia się ona ani na karierze Perry’ego, ani na jego walce z uzależnieniem. Jest ona raczej zbiorem urywków z różnych dziedzin życia Matthew. Podczas oglądania można poczuć się tak, jakbyśmy wspólnie z bliskimi aktora wspominali jego życie.

Matthew Perry stał się bardzo istotną postacią zarówno w życiach bliskich mu osób, jak i milionów ludzi na całym świecie, którzy spotkali się z jego twórczością. Zmagał się z wieloma problemami, a jednocześnie zależało mu na tym, żeby wywoływać uśmiech na twarzach innych. Dokument jest dowodem na to, iż choćby śmierć go przed tym nie powstrzymuje.


Fot. główna: materiały promocyjne

Idź do oryginalnego materiału