Ten kryminał pokochał Stephen King i fani Harlana Cobena. Reżyser serialu Apple TV ujawnia kulisy

serialowa.pl 1 godzina temu

„Konsekwencje prawdy” to na papierze thriller, jakich widzowie mogli widzieć już wiele. O to, co odróżnia australijską produkcję Apple TV od licznych seriali o podobnej tematyce, zapytaliśmy reżysera nowego hitu.

„Konsekwencje prawdy” to sześcioodcinkowy thriller od Apple TV, który przybył do nas z Australii. To historia ojca (Patrick Brammall, „Colin od rachunków”), który nie ustaje w wysiłkach, by odnaleźć zaginioną przed laty córkę. Przed nami już tylko finał serialu, choć już przedostatni odcinek przyniósł odpowiedzi na wiele pytań.

Redakcja Serialowej miała okazję porozmawiać z reżyserem serialu – Christian Schwochow opowiedział nam m.in. o tym, co odróżnia jego produkcję od większości telewizyjnych thrillerów, np. tych sygnowanych nazwiskiem Harlana Cobena.

Konsekwencje prawdy – reżyser o pracy nad serialem

W dobie serialowych thrillerów wylewających się z każdego ekranowego kąta coraz trudniej o oryginalność. Nasz rozmówca wskazał jednak na jedną istotną kwestię, która jego zdaniem zdecydowanie wyróżnia „Konsekwencje prawdy” – serial, który chwalił ostatnio Stephen King – na tle innych, podobnych seriali. Podobnie jak aktorzy, niemiecki filmowiec na pierwszym miejscu wskazał moralne szarości, które są znakiem firmowym serialu Apple TV. Bohater Brammalla nie do końca jest „tym dobrym”, zaś Henry (Brendan Cowell) i Jenna Reid (Maxine Peake) to nie do końca antagoniści.

— Myślę, iż to, co czyni ten serial wyjątkowym i odmiennym, to fakt, iż mamy w nim dynamikę współczesnego thrillera, ale mamy też bardzo złożone moralnie postacie. W tym serialu nie ma postaci bohaterskiej, prawie każdy skrywa sekrety i poczucie winy. To sprawia, iż ​​oglądanie go jest moralnie skomplikowane dla widzów, bo myślę, iż wciąż jesteś rozdarty. Trudno jest zaufać własnym osądom, co moim zdaniem jest naprawdę ekscytujące i czyni ten serial wyjątkowym.

„Konsekwencje prawdy” (Fot. Apple TV)

A co z kolei zaskoczyło pochodzącego z Niemiec reżysera podczas pracy nad serialem w Australii? Christian Schwochow przyznaje, iż plan „Konsekwencji prawdy” wyglądał zupełnie inaczej niż jakiekolwiek z jego dotychczasowych doświadczeń.

— [Australijczycy] są bardzo koleżeńscy. To mały przemysł i mała populacja, więc większość ludzi się znała. Ogólnie są bardziej wyluzowani niż Europejczycy. I dlaczego nie, skoro mają te wszystkie wspaniałe plaże i pogoda jest niesamowita. Więc byłbym wyluzowany, gdybym był Australijczykiem. Ale na planie też było bardzo zabawnie, przyjacielsko, było choćby dużo różnych gier w przerwach. Więc to było całkiem inne od tego, do czego jestem przyzwyczajony. Staram się tworzyć lekką atmosferę na moich planach, ale ta była szczególnie lekka, w dobrym tego słowa znaczeniu. Oni też ciężko pracują, ale starają się cieszyć każdym dniem i to mi się podoba.

Do obsady i reżysera „Konsekwencji prawdy” jeszcze wrócimy, ponieważ przed nami już tylko finał całego serialu. Póki co jednak możecie dowiedzieć się, co zdaniem aktorów wyróżnia „Konsekwencje prawdy” na tle innych thrillerów i kryminałów. A jeżeli jesteście ciekawi, co redakcja Serialowej sądzi o tej produkcji, koniecznie sprawdźcie naszą recenzję: Konsekwencje prawdy – recenzja serialu.

Konsekwencje prawdy – finał 7 października w Apple TV

Idź do oryginalnego materiału