Ten horror przeraża jak "Stamtąd" i bawi jak hitowe komedie. Kulisy serialu "Wdowia Zatoka" zaskakują

serialowa.pl 1 godzina temu

Jak powstał serial „Wdowia Zatoka”? Serialowa miała okazję zapytać o kulisy komediowego horroru, który na zmianę przyprawia o ciarki i bawi do łez. A te okazały się zaskakujące.

Za nami już pół sezonu serialu „Wdowia Zatoka„, horroru z silną komediową nutą. Jednym hit Apple TV kojarzy się ze „Stamtąd”, inni widzą w nim więcej komedii w stylu „Parks and Recreation” – jedno i drugie jest jak najbardziej uzasadnione. Oto czemu.

Wdowia Zatoka – nietypowe kulisy horroru Apple TV

W serialu będącym połączeniem, wydawałoby się, sprzecznych gatunków trafiamy do małej mieściny na wyspie pełnej ekscentryków, a dokładniej do tamtejszego ratusza, gdzie poznajemy burmistrza Toma Loftisa (Matthew Rhys, „Perry Mason”, „The Americans”), jego współpracowników i mieszkańców, którzy zmagają się z czymś nadprzyrodzonym, co najwyraźniej zalęgło się lata temu w Widow’s Bay.

Koncept serialu, za który odpowiadają scenarzystka i showrunnerka Katie Dippold („Parks and Recreation”) oraz reżyser Hiro Murai („Atlanta”), zadziwia, dlatego Serialowa zapytała twórców, jak powstał. Jak zdradziła sama Dippold, „Wdowia Zatoka” ma już blisko dekady i z początku była znacznie bardziej komediowym projektem, który jednak z czasem ewoluował w poważniejszym i mroczniejszym kierunku.

— jeżeli chodzi o scenariusz, powiedziałabym, iż na początku, wiele, wiele, wiele lat temu, scenariusz był o wiele bardziej czystą komedią. (…) Niechętnie przyznaję, jak długo to trwało, ale tak naprawdę to był mój projekt zgłoszeniowy do „Parks and Recreation”, kiedy starałam się o moją pierwszą pracę jako scenarzystka, co miało miejsce, Boże, jakieś 18 lat temu. Miałam więc wtedy tylko pięć lat. To był świetny sposób, żeby pokazać moje poczucie humoru, które dało mi tę pracę.

Ale ciągle do tego wracałam, bo naprawdę chciałam, żeby ten świat istniał, a jako widzka chciałam poczuć, iż mogę się zgubić w tym miasteczku, chcę je odwiedzić i chcę się go przestraszyć. Chciałam, żeby napięcia i stawki były realne, więc ciągle to przerabiałam i przerabiałam, a potem celem stało się to, jak zachować komedię i jednocześnie mieć to napięcie, żeby to nie podważało siebie nawzajem, tylko żeby one się wzajemnie napędzały. I na tym właśnie skupia się scenariusz, i to było ciągłe wyzwanie tego serialu, mam wrażenie, iż od samego początku.

Utytułowany reżyser Hiro Murai, który jest w ekipie „Wdowiej Zatoki” od wczesnego etapu i osobiście zajął się połową 10-odcinkowego sezonu, dodał, iż kluczem było potraktowanie świata serialu w stu procentach na serio – jak gdyby było to prawdziwe miejsce i prawdziwi ludzie z prawdziwymi, choć trochę nietypowymi problemami.

— Ja po prostu podążyłem za tym wizualnie. Myślę, iż już na samym początku doszliśmy do wniosku, iż komedia i horror mogą istnieć tylko wtedy, gdy traktujemy świat serialu poważnie i traktujemy to jak prawdziwe miejsce. I to, co jest śmieszne i straszne, może być swego rodzaju źródłem napięcia dla czegoś, co wydaje się naprawdę osadzone w rzeczywistości. Myślę więc, iż samo założenie jest już w pewnym sensie interesujące i jest tu napięcie.

Myślę, iż po prostu zaczęliśmy od pytania: co to za miejsce? Od ciekawości, czym jest ta miejscówka. Kim są ci ludzie mieszkający na tej odległej wyspie? Dlaczego technologia jest tak stara? I tak, myślę, iż kluczem było potraktowanie tego w pewnym sensie dosłownie.

„Wdowia Zatoka” (Fot. Apple TV)

Jak przyznała Katie Dippold, z „Wdowiej Zatoki” wycięto sporo żartów, mimo iż były śmieszne – wszystko po to, aby nie odbierać widzowi wrażenia, iż znaleźliśmy się w prawdziwej rzeczywistości, a nie skeczu o ekscentrycznych mieszkańcach wyspy.

— Jest wiele rzeczy, które właśnie temu służą. Były żarty, które potrafiły mnie rozbawić do łez. Ale potem stwierdziliśmy: ojej, to po prostu odbierze mi poczucie, iż to prawdziwe miejsce i iż to są prawdziwi ludzie. Więc byliśmy naprawdę twardzi w tej kwestii, z czego się cieszę.

Przed nami druga połowa sezonu, w której skręt w kierunku pełnoprawnego horroru stanie się jeszcze wyraźniejszy. W przyszłym tygodniu czekają was dwa nowe odcinki. Oto pełna rozpiska całości: Wdowia Zatoka – kiedy odcinki. A jeżeli przez cały czas nie zaczęliście oglądać serialu, sprawdźcie naszą opinię: Wdowia Zatoka – recenzja serialu.

Wdowia Zatoka – kolejne odcinki w środy na Apple TV

Idź do oryginalnego materiału