Ten film podzielił naszych prowadzących. "Wszystkiego mi zabrakło"

kultura.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: 8d329d00-de91-48cc-a8c8-9344c241c411


"Kobieta stanu wolnego" podzieliła Festiwalowe Studio Onetu. — Zmarnowany temat — mówiła Katarzyna Janowska. — Brakowało mi głębi w tym filmie — dodawała Kara Becker. — Będę w takim razie adwokatem — odpowiadał Dominik Jedliński. Rozmowa gwałtownie przerodziła się w dyskusję o tym, jak kino pokazuje bezdomność, samotność i kobiety pozostające poza systemem. Chwilę później do studia dołączył Jan Komasa. Reżyser "Dobrego chłopca" opowiedział o swoich inspiracjach, "Mechanicznej pomarańczy", pracy nad kilkoma filmami jednocześnie i tym, dlaczego po czterdziestce próbuje trochę zwolnić.
Idź do oryginalnego materiału