Ten duński film Netflixa to historia miłości, braku wiary w siebie i walki o lepsze życie, która wyciska łzy. Idealny na weekendowy seans pod kocem

zwierciadlo.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: (Fot. materiały prasowe)


Ten chwytający za serce duński dramat muzyczny z Netflixa udowadnia, iż czasem wystarczy jedno spotkanie, aby życie zupełnie skręciło w inną stronę. W filmie poznajemy bowiem menadżerkę muzyczną, która odkrywa młodego chłopaka z ukrytym talentem i niezwykłym głosem, i proponuje mu współpracę. Obiecujący muzyk musi jednak zdecydować, czy jest gotów zmierzyć się ze swoimi demonami i bolesną przeszłością, i otworzyć się zarówno na sławę, jak i miłość.
Idź do oryginalnego materiału