Tego w "Testamentach" będzie niewiele. Lekcja wyniesiona z "Opowieści podręcznej" – mówi twórca

serialowa.pl 1 godzina temu

Dekada pracy spędzona nad serialową „Opowieścią podręcznej” przyniosła konkretne rezultaty w podejściu do „Testamentów”. Czego nauczył się twórca przy pierwszym z seriali, by udoskonalić ten drugi?

Wraz z kolejnymi sezonami serialu „Opowieść podręcznej” filmowcy postanowili podkręcić poziom ekranowej przemocy. Odbiło się to negatywnie na odbiorze widzów i krytyków zarzucających projektowi zbyt duże skupienie na terrorze. Przy spin-offie pt. „Testamenty” porzucono tamto podejście.

Testamenty – mniej przemocy niż w Opowieści podręcznej

Bruce Miller, twórca obu seriali adaptujących bestsellerowe książki Margaret Atwood, udzielił niedawno wywiadu Radio Times, gdzie przytoczył lekcję wyniesioną z wieloletniej pracy nad „Opowieścią podręcznej”. Oto dlaczego podjęto decyzję, by w „Testamentach” przemoc względem bohaterek nie pojawiała się tak często.

— W miarę jak rozwijała się „Opowieść podręcznej” wyciągnęliśmy wiele wniosków – bardzo staraliśmy się, by ich pilnować, a następnie wykorzystać w „Testamentach”. Od dawna wiedzieliśmy, iż będziemy kręcić „Testamenty”, więc myślę, iż – jako mężczyźni jesteśmy w mniejszości w tym serialu, większość szefów naszych działów to kobiety, a wiele z nich pochodzi z „Opowieści podręcznej” – największą ewolucją było dla nas omówienie wszystkich tych kwestii, kiedy dokonaliśmy przejścia, aby powiedzieć: „OK, ile przemocy zamierzamy pokazać?”.

Niewiele. To znaczy, jeżeli spojrzeć na to, ile ciała pokazujemy, to jest prawie nic. Nie ma też prawie żadnej przemocy, prawie wszystko jest tylko zasugerowane. Ale myślę, iż otwarcie o tym rozmawialiśmy, chcieliśmy po prostu mieć pewność, iż działamy z rozwagą.

„Testamenty” (Fot. Hulu)

Kontynuując swą wypowiedź, Miller przyznał, iż ekranowa przemoc w jego mniemaniu nie ogranicza się wyłącznie do ekranu. Choć filmowiec mówił wyłącznie o swoich osobistych refleksjach niewykluczone, iż za jego słowami kryje się również troska o młode aktorki występujące w „Testamentach”.

— Jestem dość delikatny jeżeli chodzi o sceny przemocy. Choć wiem, iż to dorosłe kobiety i aktorki, kiedy widzę, jak udają płacz na ekranie, to w głębi serca też mi się łezka w oku kręci. Wszystkie te rzeczy wywierają na mnie wpływ. Myślę, iż jestem pod tym względem bardzo wrażliwy.

Nie wymyślamy tego – niestety, bardzo łatwo byłoby siedzieć bezczynnie i wymyślać okropne rzeczy, które można by robić kobietom. Ale nie musimy tego robić. Wystarczy spojrzeć na historię. To niestety nie jest „torture po*n”, to jest nasz świat.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o projekcie, sprawdźcie, kiedy dzieje się akcja serialu „Testamenty„. A jak w ogóle wypadł spin-off „Opowieści podręcznej”? Sprawdźcie, co takiego napisała o tym Serialowa: Testamenty – recenzja serialu. A ile odcinków będzie łącznie i kiedy zobaczymy kolejne? Oto i rozpiska: Testamenty – kiedy kolejne odcinki.

Testamenty – kolejne odcinki co środę na Disney+

Idź do oryginalnego materiału