Tego nie wolno robić w Dzień Zaduszny! Wiele osób o tym zapomina

obcas.pl 7 godzin temu

Dawne zakazy w Dzień Zaduszny dotyczyły nie tylko cmentarza. W polskich domach wierzono, iż 2 listopada zmarli wracają w znajome miejsca, dlatego bano się choćby zamiatania i wylewania wody przed dom. Część tych przesądów dziś mocno zaskakuje. Jeden dotyczył zwykłego krzesła.

Zakazy w Dzień Zaduszny obejmowały domowe prace i wyjścia po zmroku

W tradycji ludowej noc z 1 na 2 listopada należała do zmarłych. Dusze miały wracać w miejsca, w których żyły, i błąkać się po ziemi aż do świtu. Nikt nie chciał im przeszkadzać.

Stąd długa lista czynności, których nie wolno było wykonywać. Zakaz obejmował klepanie masła, cięcie sieczki, rąbanie drewna i deptanie kapusty. Odpadało też maglowanie, szycie, tkanie i przędzenie. choćby spluwanie.

Szczególną ostrożność zachowywano przy zamiataniu podłóg. Według ludowych wierzeń można było w ten sposób symbolicznie wypędzić duszę członka rodziny, która wróciła odwiedzić bliskich. Równie groźne wydawało się wylewanie wody przed dom, zwłaszcza po zapadnięciu zmroku. Nieostrożny ruch mógł zranić lub obrazić niewidzialnego gościa.

Noc zaduszna budziła prawdziwy lęk. Unikano podróży i wizyt u sąsiadów, bo w okolicy miały straszyć duchy. Szczególnie niebezpieczne wydawały się rozstaje dróg i okolice cmentarzy. Do kościoła też się nie zbliżano, ponieważ zmarli księża mieli tam odprawiać msze.

W niektórych regionach zamykano karczmy. Bawiących się przy muzyce i śpiewach mogły bowiem porwać do swojego tańca diabły. Co ciekawe, ostrożność obejmowała choćby siadanie. Zanim ktoś zajął miejsce na krześle lub ławie, najpierw na nie dmuchał, by nie usiąść na niewidzialnym przybyszu.

Dla zmarłych zostawiano jedzenie i uchylone drzwi

Zmarłych nie tylko się obawiano, ale też ich goszczono. Uchylone furtki i drzwi miały ułatwić duchom odwiedziny w rodzinnych domach, a na progu kładziono jedzenie i napój, bo wierzono, iż zmarli odczuwają głód i pragnienie.

Małgorzata Kunecka z Muzeum Etnograficznego opowiadała w archiwalnym wywiadzie dla Rzeczpospolitej, iż potrawy stawiano na stołach lub parapetach. Gdy następnego dnia przez cały czas tam były, domownicy się martwili. Oznaczało to, iż dusza się zagubiła albo jest zła. Na wsi przy piecu ustawiano dla duchów stołki i ławy, a na rozstajach palono ognie, by dusze mogły się ogrzać.

W Polsce zachodniej jedzenie przynoszono pod kościoły i na cmentarze, gdzie dostawali je żebracy zwani dziadami kościelnymi. W zamian proszono ich o modlitwę za zmarłych z rodziny. Powód był prosty. Wierzono, iż duch przodka może przybrać postać takiego dziada.

Na ziemiach wschodnich znane były uczty urządzane w domach lub na grobach, które miały służyć obcowaniu żywych z umarłymi. Na Opolszczyźnie panowało z kolei przekonanie, iż dusze zmarłych dzieci wracają nocą jako ptaki. Siadały na gałęziach i obserwowały procesję na cmentarzu.

Kościół nie wprowadził takich zakazów, a 2 listopada można prać i sprzątać

Dziś te wierzenia traktowane są jako element folkloru. Z punktu widzenia nauki Kościoła katolickiego nie istnieje ogólny religijny zakaz sprzątania czy wykonywania prac domowych 2 listopada. Można prać, gotować i robić zakupy. Dawne ograniczenia wynikały z tradycji ludowej i miały przede wszystkim znaczenie symboliczne.

Dzień Zaduszny nie jest też w Polsce ustawowo wolny od pracy. To, czy 2 listopada będzie wolny w konkretnej firmie, zależy od decyzji pracodawcy.

Aktualne pozostają za to zasady zachowania na cmentarzu. Głośne rozmowy, śmiecenie, niszczenie dekoracji i przechodzenie po grobach są niewłaściwe. Zapalone znicze powinny stać w stabilnych miejscach, z dala od łatwopalnych ozdób.

Przypomnijmy, iż Dzień Zaduszny poświęcony jest modlitwie za wszystkich wiernych zmarłych. Pod koniec X wieku wyznaczył go Odylon, opat benedyktyńskiego klasztoru w Cluny we Francji. W XII wieku zwyczaj wprowadzili w Polsce cystersi, a w 1311 roku Stolica Apostolska włączyła go do kalendarza i liturgii rzymskiej. Korzenie jesiennych obchodów zmarłych są jednak starsze i sięgają czasów przedchrześcijańskich, gdy organizowali je Celtowie, Słowianie i Germanie.

źródło zdjęć: Canva

Idź do oryginalnego materiału