Teddy Swims z głębi serca o rozstaniu. „Break Up in Reverse” najsmutniejszą piosenką lata

strefamusicart.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: Teddy Swims


Nominowany do Grammy, zdobywca diamentowej płyty, supergwiazdor – Teddy Swims – zaprezentował swój najbardziej wrażliwy singiel w karierze. Przepełniony miłością utwór nosi tytuł „Break Up in Reverse”, a opowiada o rozstaniu, którego motywem nie jest żal ani uraza, ale pragnienie, by przeżyć ten związek od nowa – tak, by tym razem zakończył się szczęśliwym finałem.

„Break Up in Reverse” od samego początku ma bardzo intymny charakter: słyszymy tylko głos Swimsa na tle delikatnych dźwięków gitary akustycznej i słowa: „Łzy na twojej twarzy wracają do twoich oczu / Trochę mniej nerwów, trochę więcej w przemyśleń”.
Współtwórcami nagrania są sprawdzeni współpracownicy – Julian Bunetta, John Ryan, Matt Zara, Mikky Ekko i Tommy King – którzy pomogli zbudować napięcie eksplodujące w refrenie wraz z wersami: „Chciałbym, żebyśmy mogli rozstać się wstecznie / Żeby każda noc była coraz lepsza, zamiast coraz gorsza / Patrzyłbym, jak powoli wracasz do moich dłoni / Żebyś na początku się ze mną pożegnała, a na końcu mnie pokochała”.
„Break Up in Reverse” trafia w czułą strunę i odzwierciedla etap, na którym w tej chwili się znajduję – opowiada o osobistym kontekście utworu artysta. – Pisząc tę piosenkę i pracując nad kolejnym albumem, przechodziłem przez trudny okres, w którym mój związek z matką mojego dziecka dobiegał końca. Przy tworzeniu „Break Up in Reverse” ogromną inspiracją była dla nas stara piosenka Nasa zatytułowana „Rewind”. Bardzo podobało nam się, iż cała piosenka rozgrywa się w odwrotnej kolejności. Pomyśleliśmy więc, jak pięknie byłoby wykorzystać ten sam pomysł, ale napisać o moim związku, z puentą w stylu: „pożegnaj się ze mną na początku, a na końcu mnie pokochaj”. Mam nadzieję, iż poruszy was to tak samo, jak mnie za każdym razem, gdy słucham i śpiewam ten utwór.

„Break Up in Reverse” to sukcesor wydanego w kwietniu singla „Mr. Know It All” – chwytliwego i zwodniczo lekkiego numeru o bólu romantycznego autosabotażu. Piosenka, którą zachwycił się „Rolling Stone”, była początkiem nowego etapu w karierze Swimsa, który stał się uwielbianym na całym świecie gwiazdorem i cenionym twórcą przebojów, a przede wszystkim prawdziwym scenicznym żywiołem.
Ubiegły rok to dla Teddy’ego pasmo sukcesów – od wyprzedanej trasy przez diamentowy status dla singla „Lose Control”, który spędził rekordowe 112 tygodni w zestawieniu Billboard Hot 100, po przekroczenie 5 miliardów streamów.
W 2025 roku Swims wydał też „I’ve Tried Everything But Therapy (Complete Edition)”, składające się z 32 utworów wydawnictwo stanowiące pełną wizję jego dwuczęściowego debiutu: „I’ve Tried Everything But Therapy (Part 1)” i „(Part 2)”. W zestawie znalazły się takie hity, jak „Bad Dreams”, „Guilty”, „Are You Even Real” z GIVĒONem, „The Door” i oczywiście „Lose Control”.
Idź do oryginalnego materiału