Tech-Death Shredder MATT MILLER prezentuje gitarowy utwór „Maimed Paralyzed Dead” z najnowszego albumu „Fiber Tormentum”

strefamusicart.pl 1 miesiąc temu
Zdjęcie: unnamed(348)


Wizjoner technicznego death metalu,Matt Miller, zaprezentował nowy teledysk z partią gitary w utworze „Maimed Paralyzed Dead”, jednym z najbardziej wstrząsających i filmowych utworów z jego najnowszego albumu „Fiber Tormentum”, wydanego przez Exitus Stratagem Records.Teledysk ukazuje charakterystyczne dla Millera połączenie precyzji, intensywności i melodyjnej dzikości, oferując fanom wgląd w techniczne kunszty stojące za jedną z najbardziej monstrualnych kompozycji na albumie.

„Maimed Paralyzed Dead”zajmuje centralne miejsce w narracji science fiction całego albumu, przedstawiając groteskowe fizyczne skutki manipulacji DNA dokonanych przez obcych.

„Muzycznie to jak z filmu o potworach. Jak zombie pełzający po podłodze albo zmierzający w stronę swojej ofiary”. W utworze słychać nieustanne zmiany rytmu, strzeliste solówki i miażdżącą atmosferę, które stały się elementami definiującymi ewoluujące brzmienie Millera” –wyjaśnia Miller.

Wydanie gitarowego fragmentu utworu „Maimed Paralyzed Dead” oznacza kolejny krok w tym rozwoju, oferując fanom dogłębny wgląd w techniczne i emocjonalne sedno „Fiber Tormentum”.Połączenie kinowego horroru, technicznego mistrzostwa i tematycznej głębi sprawia, iż ​​utwór ten jest świadectwem zaangażowania Millera w tworzenie muzyki, która jest jednocześnie przytłaczająca i niezapomniana.

Obejrzyj rozgrywkę:

„Fiber Tormentum”stanowi przełomowy moment w karierze Millera. Pierwotnie pomyślany jako płyta instrumentalna, album zmienił się, gdy artysta zdał sobie sprawę, iż materiał wymaga szerszego spektrum emocjonalnego i narracyjnego. Dołączenie wokalisty Biko Wrighta, perkusisty Jordana Kelso i basisty Justice’a Robinetta uczyniło projekt w pełni dopracowanym zespołem.

„Wiedziałem, iż musi to być porządny album z wokalem i wkładem innych osób, aby ożył. Ten album zawiera najcięższą, najbardziej melodyjną i najbardziej techniczną muzykę w moim dotychczasowym dorobku” – dodaje Miller.

Album łączy techniczny death metal, power metal, elementy progresywne i epickie wokale, tworząc brzmienie, które Miller opisuje jako nieustępliwe, strzeliste, miażdżące, intensywne i epickie. Tekstowo „Fiber Tormentum” tworzy luźny album koncepcyjny, którego centrum stanowi zaawansowana cywilizacja obcych, subtelnie przekształcająca ludzkie DNA, by zniewolić ludzkość. Historia czerpie inspirację z realnych lęków i społecznych skutków pandemii COVID-19, nadając płycie tematyczną wagę, która współgra z jej muzyczną agresją.

Okładka albumu, stworzona przez nieżyjącego już Joshuę Nassaru Warda (Voraath) , wizualnie oddaje mękę narracji. Twarz centralnej postaci wykrzywia się w agonii, gdy jej włókna DNA są siłą przepisywane, nawiązując do tematów albumu: transformacji, inwazji i utraty autonomii. Sam tytuł, Fiber Tormentum, nawiązuje do dźwięku wydawanego przez rzymską balistę, gdy jej liny zaciskają się przed wystrzałem – metafory napięcia, zniszczenia i nieuchronności konfliktu.

Droga Millera do tego momentu rozpoczęła się w 2020 roku, kiedy w czasie pandemii rozpoczął swój solowy projekt. Po trasie koncertowej po Stanach Zjednoczonych z Rings of Saturn w ramach Cyber ​​Shred Tour 2022, zebrał swój obecny skład i niedługo potem wyruszył w europejską trasę koncertową, supportując pionierów death metalu, zespół Possessed. Każdy z członków wnosi różnorodne muzyczne doświadczenie, od metalu i jazzu po folk i bluegrass, co owocuje dynamicznym i opartym na współpracy procesem twórczym.

„Staramy się stworzyć show, który przyciągnie uwagę wszystkich. Gramy miażdżącą techniczną muzykę, ale chcemy, żeby wszyscy śpiewali razem z nami i machali głowami” – mówi Miller.

Proces powstawania „Fiber Tormentum” obfitował w niezapomniane momenty. Wokalista Biko Wright nagrywał swoje partie między sesjami zdjęciowymi do programu Discovery Channel „Expedition Bigfoot”. Zespół stał się tak częstym bywalcem lokalnego Subwaya podczas nagrań, iż obsługa rezerwowała dla nich stolik w każdy wtorek i czwartek wieczorem. Ich próby nagrywania sampli na wysokiej klasy fortepianach i harfach w sklepach muzycznych zakończyły się zakazem występów w wielu miejscach. A gdzieś na albumie, ukryty wybuch „One Take Willy”, triumfalny okrzyk Biko po perfekcyjnym wykonaniu w jednym ujęciu, czeka na słuchaczy z wyczulonym słuchem.

Muzyczna ewolucja Millera przebiegała systematycznie i nieubłaganie. Od wczesnej instrumentalnej EP-ki z 2017 roku, przez wydany w 2022 roku „Monument of Velocity”, po bogaty katalog coverów i autorskiego materiału, konsekwentnie przesuwał granice muzyki ekstremalnej. Teraz, współpracując z Extreme Management Group i mając wsparcie pełnego zespołu światowej klasy muzyków, stale poszerza swoje horyzonty i udoskonala swoje brzmienie.

Polecamy fanom Necrophagist, Symphony X, Wintersun, The Faceless i Death: „Fiber Momentum” (wydany 12 września) jest dostępny na wszystkich głównych platformach za pośrednictwem Exitus Stratagem Records.

Cyfrowe –https://hypeddit.com/mattmiller/fibertormentum

Płyta CD –https://www.exsrmusic.com/store/p/wnn3m10s6beq0pbmnot0e17ghvj629

Track Listing:
1. Descent into Violence (5:04)
2. Summoned (3:33)
3. Effectively Neutralized (4:53)
4. Blight and Disfigurement (3:23)
5. Maimed Paralyzed Dead (3:12)
6. Horror Beyond Comprehension (3:15)
7. Fiber Tormentum (Instrumental) (3:31)
8. Abiotic Origin (3:14)
Album Length: 30:08

Album Lineup:
Matt Miller (Guitars, Synth)
Jordan Kelso (Drums, Synth)
Justice Robinett (Bass)
Biko Wright (Vocals)

For more info:

Exsrmusic.com | Shreded1.com | Facebook.com/matt.miller.96995238 | Instagram.com/mattmiller630

– 30 –

„Ogółem rzecz biorąc, to fascynująca piosenka (Effectively Neutralized) – przyprawiająca o zawrót głowy i szybsze bicie serca, ale także porywająca i wywołująca dziwne, złowieszcze i niepokojące wizje. Innymi słowy, w ciągu zaledwie pięciu minut dokonuje wielu imponujących wyczynów. A dobrze sfilmowany i zmontowany teledysk stanowi idealne dopełnienie, pokazując nam, jak wszyscy ci utalentowani artyści osiągnęli te imponujące sukcesy”. – NoCleanSinging

„Jasne. Cholera, moly canoli. Fiverr do Fiber Momentum, i to był album. Ta piosenka to Descent into Violence. Cholera, moly canoli, stary. Wspieraj Matta Millera. To było absolutnie zajebiste. Totalne shredding. Jordan, też mój kumpel, twoja perkusja jest niesamowita. Nowy wokalista, Bo, uwielbiam ten ostry wokal w czystym. Totalnie, czy to prawie, iż czyste brzmienia przypominały mi połączenie Queensryche i Cannibal Corpse. Jest po prostu zajebiście słodkie. I oczywiście Justice zawsze kładzie ciężki bas z pięknymi basowymi twarzami. Ale absolutnie niesamowity album… Matt Miller, można go znaleźć wszędzie. To niesamowity gitarzysta, jeden z najlepszych gitarzystów naszego pokolenia. Pamiętajcie, to Fiber Tormentum dzięki Exitus Stratagem Records. Więc wielkie podziękowania również dla nich. Matt Miller ma o wiele więcej piosenek. jeżeli podoba wam się ten utwór (Descent into Violence), uwierzcie mi, ten facet jest absolutnym shreddingiem. Mistrz. Nie dość, iż gra mnóstwo własnych utworów, to jeszcze mnóstwo coverów, a do tego jest po prostu mistrzem shredu wszelakiego rodzaju. Dokładnie tak, jak to się mówi: melodyjnie, technicznie i deathmetalowo. Ale z pewnością powiem, iż tym, co wyróżnia ten utwór, jest świetna struktura, absolutnie shredujący na każdym poziomie, a wokale są po prostu w 100% jedyne w swoim rodzaju. I totalnie mi się podobał. Chłopaki, kocham Was z całego serca. To Matt Miller z nowym utworem „Descent into Violence”. Premiera nowego albumu „Fiber Tormentum” już 12 września. – Omar Rodriguez – The Metal Mixtape – kanał YouTube

„Utwory na płycie „Fiber Tormentum” są całkiem niezłe i zapewniają bardzo interesujące wrażenia słuchowe.” – Metal Temple

„Fiber Tormentum” to prawdziwy zabójca i tak orzeźwiająco kreatywny, iż nie sposób nie wznieść toastu za tego nieznanego dotąd geniusza! Na zdrowie! 9/10” ​​– PowerMetal.de

„Wznoszący się, miażdżący, dziki, emocjonalny i nieustępliwy – to słowa, które idealnie opisują Decrepit Shed. Album ma wiele do zaoferowania w różnych podgatunkach metalu i łączy w sobie najlepsze elementy technicznej gry na gitarze, a jednocześnie zawiera dobrze napisane utwory”. – Brave Words

„Monument of Velocity” początkowo miał inny tytuł i nie miał być wydawnictwem Matta Millera. Niektóre utwory zostały napisane z myślą o wokalu i nie miały być instrumentalne. Ostatecznie jednak okazał się szóstym z siedmiu mocnych albumów w jego dyskografii. Zawiera osiem utworów pełnych technicznego i progresywnego metalu, wywołujących napięcie i suspens, a jednocześnie zabawnych, melodyjnych i brutalnie ciężkich. Melodyjna i nieustępliwa muzyka Millera ma szeroki wachlarz wpływów i jest polecana fanom Jeffa Loomisa, Necrophagist i Obscura. – Rock’n' Load

„Chociaż muzyka Millera jest instrumentalna, lubi myśleć o gitarze jak o głosie. To z kolei sprawia, iż ​​zastanawia się, co gitara mówi? Potrafi z łatwością przekazać emocje, ton i historię, choćby bez użycia wokalu. Wraz z upływem lat jego muzyka rozwijała się w bardziej nowoczesnym brzmieniu, zarówno pod względem muzycznym, jak i produkcyjnym. Muzycznie utwory są lepiej napisane, a wiele jego pomysłów jest trafnie oddanych. Zawsze stara się rozwijać jako muzyk, co znajduje odzwierciedlenie w jego dyskografii. Inspirowana głównie technicznym i progresywnym death metalem, z domieszką power metalu i metalu symfonicznego, muzyka Matta Millera jest polecana fanom Obscury, Dragon Force i Racer X” – Metal Sucks

„Pan Miller potrafi ciąć, jakby jego palce płonęły” – Ever-Metal.com

„Matt szaleje na tym albumie, solówki gitarowe są po brzegi wypełnione”. – Transcending the Mundane

„Wznoszący się, miażdżący, dziki i emocjonalny, Miller przekazuje szeroką gamę tonów w swojej muzyce instrumentalnej. Polecamy fanom Dragon Force, Racer X i Jeffa Loomisa” – Metal-Rules

„Dla miłośników gitary to chyba uczta dla oczu i uszu.” – Antichrist Magazine

Idź do oryginalnego materiału