Teatr Bim-Bom i filmy Barei. Jacek Fedorowicz zdradza kulisy kultowych produkcji

kultura.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Mistrz offu


Kocham Jacka Fedorowicza, bo uważam, iż "Nie ma róży bez ognia" to jeden z trzech — obok "Misia" i "Rejsu" — najważniejszych filmów śmiechem zabijających beznajdziejność PRL-u.
Idź do oryginalnego materiału