25 lutego, w środowy wieczór, widzowie programu "Szkło kontaktowe" mogli przecierać oczy ze zdumienia. W trakcie rozmowy na żywo do studia dodzwonił się mężczyzna, który przedstawił się jako przybysz z innej planety i ogłosił, iż jego misją jest ratowanie ludzkości.
REKLAMA
Zobacz wideo Tomasz Sianecki o "świstakach" z TVN24 i początkach Szkła Kontaktowego
"Szkło kontaktowe" z niespodziewanym telefonem od "przybysza z Agadorii". Widzowie pękali ze śmiechu
Gospodarzem odcinka był Tomasz Sianecki, a jego gościnią aktorka Katarzyna Kwiatkowska. Program toczył się w standardowej formule komentowania bieżących wydarzeń. W pewnym momencie do studia zadzwonił pan Wojciech z Wielkiej Brytanii. Już pierwsze słowa rozmówcy zapowiadały, iż będzie to wyjątkowe połączenie.
Moje imię jest tak na dobrą sprawę "Hajpir" (zapis fonetyczny - przyp. red). Przybyłem z Agadorii i następnie chciałbym się przedstawić. Przybyłem na planetę Ziemia z Agadorii jako kolejna osoba, podejmując się trudu uratowania ludzkości, co okazuje się coraz trudniejsze
- mogli usłyszeć widzowie.
Następnego dnia na facebookowym profilu programu opublikowano fragment rozmowy z żartobliwym podpisem. "Kosmici jednak istnieją? Wczoraj mieliśmy w programie połączenie międzyplanetarne" - czytamy. Pod nagraniem gwałtownie pojawiły się liczne komentarze, w których widzowie nie kryli rozbawienia. "Brzmiał jak uczestnik mocno zakrapianego przyjęcia", "Z bólem przyznaję, iż oglądałam na żywo i do teraz nie mogę się pozbierać.... Ze śmiechu", "Ten pan z zaświatów był chyba pod wpływem jakichś substancji procentowych, bo mu się język plątał" - pisali rozbawieni internauci.
Michał Kempa odchodzi ze "Szkła kontaktowego". Wyjawił, dlaczego nie pożegnał się na antenie
W lutym z programem "Szkło kontaktowe" rozstał się Michał Kempa. Komik postanowił pożegnać się z publicznością za pośrednictwem mediów społecznościowych. Zaznaczył, iż nie miał możliwości zrobić tego na antenie. "Dear Szkiełko, żegnam cię. I dziękuję ci za wszystko. Bardzo chciałem zrobić to na antenie, a nie rozpisywać się po Instagramach. Zdaję sobie jednak sprawę, iż ja jestem tylko Michał Kempa, a TVN Warner Bros. Discovery S.A. to nieco wyższy kapitał zakładowy, więc może decydować, kto i jak się będzie żegnał i za co dziękował. Robię to więc tu" - napisał.
W dalszej części wpisu dziennikarz podziękował całej ekipie programu, a także zwrócił się bezpośrednio do współpracowników. Pełne oświadczenie przeczytacie w naszym artykule: Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie".















