Wyobraźcie sobie polityka ukrywającego się za granicą, który na oczach widzów wybiera numer policji podany w liście gończym za nim samym. Taką niecodzienną scenę zafundował Zbigniew Ziobro w programie na antenie Telewizji Republika, próbując skontaktować się ze służbami w sprawie własnego poszukiwania.
Nieudana próba kontaktu na antenie
Wszystko rozegrało się w programie prowadzonym przez Adriana Klarenbacha. Ziobro, przebywający na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl, postanowił zadzwonić pod numer wskazany w liście gończym wystawionym przez Prokuraturę Krajową. Sugestia wyszła od samego prowadzącego, który zasugerował, by polityk sam powiadomił policję o swoim miejscu pobytu. Po wybraniu numeru Ziobro usłyszał komunikat o zajętej linii. Kolejne minuty upłynęły na bezskutecznych próbach połączenia, aż w końcu rozłączył się. Widzowie mogli śledzić to na żywo, co dodało zdarzeniu dramaturgii.
Linia jest zajęta. Dzwonią w sprawie Ziobry. Widzą państwo. Teraz w całej Polsce dzwonią w sprawie Ziobry, poszukiwanego listem gończym – skomentował sam Zbigniew Ziobro.
Tło afery i zarzuty
Ziobro ukrywa się na Węgrzech od kilku miesięcy, po tym jak Prokuratura Krajowa wydała w piątek postanowienie o jego poszukiwaniu listem gończym. Śledczy argumentują to ukrywaniem się podejrzanego. Były minister sprawiedliwości jest głównym figurantem w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura chce postawić mu aż 26 zarzutów, w tym o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.
W czwartek sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Ziobry w związku z tym śledztwem. Polityk odpiera zarzuty, twierdząc, iż działał zgodnie z prawem. Cała sprawa budzi spore emocje, zwłaszcza iż Ziobro to prominentny polityk Prawa i Sprawiedliwości.
„POSZUKIWANY LISTEM GOŃCZYM ZBIGNIEW TADEUSZ ZIOBRO”. pic.twitter.com/HonEKajrJ2
— Radomir Wit (@RadomirWit) February 6, 2026Co dalej z poszukiwaniami Ziobry?
Próba kontaktu na antenie nie przyniosła rezultatu, ale podkreśliła absurdalność sytuacji. Ziobro pozostaje na Węgrzech, a polskie służby kontynuują procedury. To zdarzenie gwałtownie obiegło media, prowokując dyskusje o granicach polityki i mediów.
Sprawa Ziobry pokazuje, jak napięte są relacje między dawnymi i obecnymi władzami, z elementami teatru na żywo. Widzowie TV Republika z pewnością zapamiętają ten epizod jako jeden z najbardziej zaskakujących w polskiej polityce.
Źródło: TV Republika /
