REKLAMA
Zobacz wideo
Hyży spojrzała na Kurzajewskich i ma kilka wniosków. "Wiedzą, czego nie chcą"
Agnieszka Hyży szczerze o swojej teściowej. "Przyjęła mnie z tym moim bagażem""W moim życiu miałam już dwie teściowe. Oby ani jednej więcej (tak, tutaj się śmieję) I nie, żadna z dowcipów o teściowych. Nie zawsze było kolorowo i różowo. Bo życie tak po prostu nie wygląda. Ale też nigdy nie było wojny. Czasem po prostu bywało ciszej i każdą trochę w sobie i ze swoim kawałkiem emocji" - opisała w opublikowanym 5 marca wpisie Hyży. Przypomnijmy, iż przed związkiem z muzykiem, prezenterka była żoną Mikołaja Wita, z którym ma córkę. Rozwiedli się w 2014 roku.W dalszej części wpisy Hyży odniosła się jednak do relacji z obecną teściową. Nie szczędziła jej miłych słów. "Przyjęła mnie z tym moim bagażem, bez pytań... choćby jeżeli miała je w głowie czy sercu. Czasem mam też wrażenie, iż to właśnie teściowe wiedzą o rodzinie coś, czego my jeszcze nie wiemy" - dopisała dziennikarka. Hyży nie kryła przy tym, iż ma świetny kontakt z mamą ukochanego. "W relacji synowej i teściowej najważniejsze wcale nie jest to, żeby wszystko było idealne. Najważniejsze jest to, żeby chcieć być rodziną" - skwitowała gwiazda pod serią zdjęć i grafik z teściową. Obserwatorki Agnieszki Hyży nie kryły poruszenia. "Bardzo wzruszające"Pod wpisem dziennikarki prędko pojawiły się komentarze internautek. Część z nich zazdrości Hyży relacji z teściową, podczas gdy inne, mają ze swoimi podobny kontakt. "Ja mam tylko jedną. Jest mi jak matka. I nie mam zamiaru tego tracić", "Pięknie napisane i tak bardzo zazdroszczę, bo moja jest z tych najgorszych...", "Wspaniała relacja. Gratuluję! Sama mam to szczęście i mam wspaniałą teściową, dla której jestem bardziej córką niż żoną jej syna", "Piękne i bardzo wzruszające" - mogliśmy przeczytać pośród wpisów użytkowniczek.














