Tak zaczęły się Orły 2026. Prowadzący nagle wspomniał o prezydencie

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Adrzej Wajda/YouTube


Jak informuje serwis „Świat Gwiazd”, 9 marca oczy polskiej branży filmowej zwrócone były na Teatr Polski w Warszawie, gdzie odbyła się gala Polskich Nagród Filmowych Orły 2026. Prestiżowe statuetki Polskiej Akademii Filmowej trafiły do twórców wyróżniających się w ostatnim roku, a tegoroczną ceremonię otworzył Andrzej Konopka. Jego wystąpienie od razu wywołało emocje i sporo śmiechu wśród zgromadzonych gości.

Za nami Orły

Gala Polskich Nagród Filmowych Orły 2026 rozpoczęła się w sposób, którego publiczność raczej się nie spodziewała. Aktor Andrzej Konopka, który prowadził tegoroczną ceremonię w warszawskim Teatrze Polskim, już na samym początku postanowił nadać wydarzeniu nieco lżejszy ton. W swoim wystąpieniu nawiązał do podziałów w społeczeństwie i w żartobliwy sposób przekonywał, iż filmowa gala może stać się okazją do symbolicznego zjednoczenia.

Konopka mówił ze sceny o aktorach, którzy – jego zdaniem – powinni pokazywać młodszym kolegom, iż w branży nie chodzi wyłącznie o popularność w mediach społecznościowych czy pozowanie na ściankach. W pewnym momencie jego wypowiedź skręciła w nieco bardziej ironiczny ton. Aktor wspomniał o Polsce podzielonej na dwa wrogie obozy, a chwilę później zaproponował rozwiązanie, które wywołało salwy śmiechu na widowni.

Prowadzący zapowiedział bowiem, iż gala może zjednoczyć wszystkich wokół „silnego, charyzmatycznego lidera”, którym – jak stwierdził – jest prezydent. gwałtownie jednak okazało się, iż nie chodzi o głowę państwa, ale o… prezydenta Polskiej Akademii Filmowej. Po tej zapowiedzi na scenę wkroczył Dariusz Jabłoński, witany brawami przez publiczność.

Gala orłów

Sam zainteresowany podszedł do całej sytuacji z dużym dystansem. Z uśmiechem skomentował wystąpienie Konopki, nazywając je jednym z najbardziej „huraganowych” otwarć w historii gali Orłów. Publiczność przyjęła tę wymianę zdań bardzo entuzjastycznie, a nietypowy początek ceremonii gwałtownie rozluźnił atmosferę przed wręczeniem prestiżowych nagród.

Największym triumfatorem tegorocznych Orłów okazał się film „Dom dobry” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, który zdobył aż pięć statuetek, w tym za najlepszy film i reżyserię. Nagrody aktorskie za główne role trafiły do Agaty Turkot i Tomasza Schuchardta, również za występy w tej produkcji. Podczas gali uhonorowano także Krystynę Jandę, która odebrała Orła za całokształt twórczości.

Idź do oryginalnego materiału