Tak w latach 80. objawił się jego geniusz. "Między smutkiem a nadzieją"
Zdjęcie: Muzyk gra na białej gitarze elektrycznej, ubrany w fioletową marynarkę z cekinami i białą koszulę z falbanami, scena oświetlona jest kolorowymi światłami.
Kiedy w 1984 roku świat po raz pierwszy usłyszał "Purple Rain", nikt nie miał wątpliwości, iż to coś więcej niż kolejna ballada rockowa. To był moment, w którym Prince Rogers Nelson, dotychczas znany głównie z tanecznych hitów, objawił się jako pełnoprawny geniusz - kompozytor, wykonawca, producent i wizjoner. Po latach ten utwór dostał drugie życie, gdy został wykorzystany w ostatnim odcinku finałowej serii "Stranger Things".













