Tak mieszkają Boczarska i Banasiuk. Spójrzcie na pstrokaty sufit z czerwonymi łańcuchami

gazeta.pl 2 godzin temu
Magdalena Boczarska i Mateusz Banasiuk tworzą zgrany duet zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym. Para od lat mieszka na warszawskiej Pradze. Jak wygląda ich apartament?Magdalena Boczarska i Mateusz Banasiuk od wielu lat tworzą szczęśliwy związek. Para wychowuje wspólnie syna Henryka. Aktorom udało się znaleźć idealny balans między życiem zawodowym i prywatnym. Na co dzień Banasiuk i Boczarska mieszkają w luksusowym apartamencie na warszawskiej Pradze. Jego wnętrza robią wrażenie!
REKLAMA






Zobacz wideo

Boczarska: Miałam profesorów, którzy mówili, iż aktorstwo to zawód, do którego trzeba mieć powołanie



Magdalena Boczarska i Mateusz Banasiuk postawili na minimalizm Aktorka od czasu do czasu wrzuca do sieci ujęcia z warszawskiego apartamentu. Na jednym z nich widzimy, jak pozuje z psem na antresoli. Największe wrażenie robi przeszklona ściana. Dzięki takiemu rozwiązaniu do środka wpada mnóstwo naturalnego światła. Uwagę przyciągają również kręte, czarne schody, które idealnie wpasowują się w klimat całego apartamentu. Sporo ciekawych rozwiązań jest także w kuchni. Na środku stanęła stylowa wyspa, którą obłożono marmurowymi płytami. Nad szarymi blatami zamocowano ścianę luster. Widać, iż Boczarska i Banasiuk nie lubią przepychu. Wnętrza są urządzone z pomysłem i wyczuciem. Zdjęcia znajdziecie w naszej galerii. Mieszkania Boczarskiej i BanasiukaOtwórz galerięMagdalena Boczarska i Mateusz Banasiuk mają cudowne mieszkanie nad zalewem Warszawski apartament nie jest jedyną nieruchomością pary. Boczarska i Banasiuk dorobili się także mieszkania blisko Zalewu Zegrzyńskiego. Wnętrza zaprojektowała siostra aktora. - Można trochę poczuć się, wiesz, jak w Kalifornii albo w Portugalii, będąc naprawdę tuż pod Warszawą - zachwalał w "Dzień dobry TVN" Mateusz Banasiuk. Mieszkanie w malowniczych okolicach zalewu różni się od apartamentu na Pradze. Zdecydowano się tam na naprawdę nietypowe rozwiązania. Najwięcej uwagi przyciąga sufit, na którym namalowano nieregularne, czarne kreski tworzące dynamiczny, "wirujący" wzór.Pod nim umocowano czerwone łańcuchy, na których zawisły okrągłe, białe lampy. - Ten sufit od razu rzuca się w oczy. Zaprojektowałam wzór, ale była to też delikatna improwizacja. Mieliśmy dwie drabiny i pomalowaliśmy go w trakcie jednego wieczoru - mówiła siostra Banasiuka. Projektantka zdecydowała się także na drewniane akcenty, które w połączeniu z leśnym krajobrazem za oknem, tworzą przestrzeń sprzyjającą wypoczynkowi.
Idź do oryginalnego materiału