3 stycznia Robert Gawliński odwiedził studio "halo tu polsat". Muzyk zabrał ze sobą synów i żonę. Bliźniacy - Emanuel i Beniamin grają razem ze swoim ojcem w zespole. W rozmowie z Aleksandrem Sikorą i Olą Filipek zdradzili kulisy tej wyjątkowej współpracy. Jak dogadują się na co dzień? I jak wygląda życie w rockowej rodzinie?
REKLAMA
Zobacz wideo Maciej Zakościelny o synach. Jest obecnym ojcem. "Są ze mnie dumni"
Robert Gawliński wyrusza w trasę koncertową z synami. Beniamin i Emanuel zdradzili, jakim jest szefem
Gawliński nigdy nie przypuszczał, iż kiedykolwiek stanie ze swoimi synami na scenie. W rozmowie z prowadzącymi przyznał, iż raczej nie zachęcał ich do tego, by szli w stronę muzyki. - Znam ten chleb. Ten grunt, to jest trudny chleb. Bardzo trudny - mówił. Emanuel i Beniamin przyznali mu racje. - Nie jest to najbardziej lukratywne zajęcie. Trzeba się bardzo starać i nie zawsze docenia się pieniężnie - tłumaczył Beniamin. Zapytani o to, jakim ojciec jest szefem, odpowiedzieli wprost. - Wymagającym, ale dzięki temu dużo można się nauczyć przy tej współpracy. A tak poza tym, to chyba najlepszym, jakiego miałem w życiu - mówił drugi z braci.
Niedługo cała rodzina wyruszy w trasę koncertową, która będzie nie lada gratką dla fanów zespołu. - Będzie małżonka Beniamina, będzie grała na pianinie i będzie śpiewać. Będzie Aleksander Korecki. (...) Miała być akustyczna, ale jak zaczęliśmy grać i te numery sobie przypominać, to zaczęło się trochę jakiegoś takiego czadziku pojawiać. Będzie trochę instrumentów akustycznych, orientalnych - opowiadał Gawliński. Zdjęcia całej rodziny znajdziecie w naszej galerii.
Synowie Gawlińskiego Otwórz galerię
Robert Gawliński i jego żona nie byli gotowi na nadejście bliźniaków
Gdy małżonkowie dowiedzieli się, iż będą od razu wychowywać dwójkę dzieci, zaczęli panikować. "Przeżyłem lekki szok, kiedy się dowiedziałem, iż będziemy mieć bliźniaki. Bardzo małą wagę przywiązuję do pieniędzy, lubię je wydawać, bo wydaje mi się, iż po to żyjemy, żeby cieszyć się dobrami doczesnymi. Ale w tym przypadku, jak poszliśmy na USG i okazało się, iż jest ich dwóch, aż usiadłem. W głowie mi się zakręciło. Myślę: Jezu, dwie kołyski, dwa rowerki, wagon pampersów. Czy ja temu podołam? I jak ich wychować? Świat zwalił mi się na głowę. Widziałem, iż Monia też minę ma nie za tęgą" - mówił w jednym z wywiadów Gawliński. Dziś Beniamin i Emanuel mają po 33 lata i jak widać, radzą sobie naprawdę świetnie.















