Taco Hemingway pod lupą urzędników GIF. Wers o leku skończył się cenzurą

natemat.pl 1 godzina temu
Taco Hemingway musiał usunąć nazwę leku z singla "Zakochałem się pod apteką". Dlaczego? Bo niespodziewanie interweniował Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Wytwórnia polskiego rapera nie zamierza składać broni.


Źródłem całej afery jest singiel z nowego albumu Taco "Latarnie wszędzie dawno zgasły". Kawałek "Zakochałem się pod apteką" gwałtownie zdobył ogromną liczbę odsłuchów – na Spotify ma ich już prawie 19 milionów, a na YouTube cztery.

Raper nawija w nim o dziewczynie, którą poznaje w aptece, gdy kupuje przeciwbólowy lek Solpadeine. "Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie / Zwykle są tu staruszki i starcy, nie sądziłem, iż spotkam dziewczynę" – rapuje Taco Hemingway i wspomina o lekarstwie jeszcze dwa razy. Nic dziwnego, iż jego fani... ruszyli do aptek.

"Zakochałem się pod apteką" Taco Hemingwaya ocenzurowane. Wszystko przez nazwę leku


Szybko zreagował Główny Inspektorat Farmaceutyczny, który wszczął postępowanie, sprawdzając, czy nie doszło do niedozwolonej reklamy produktu. Efekt? Nakaz usunięcia nazwy leku z utworu, który wydano 10 kwietnia. Oryginał zniknął już ze wszystkich platform streamingowych, a w sieci pojawiła się nowa wersja "Zakochałem się pod apteką", w której sporne słowo zostało wyciszone.



Fani są wkurzeni, ale wytwórnia 2020 nie zamierza odpuszczać. W oficjalnym oświadczeniu – które zaczęto przekornymi słowami: "To jest sztuka. Dla bezpieczeństwa stosuj ją tylko wtedy, gdy jest to konieczne. W przypadku wątpliwości przeczytaj ulotkę lub skonsultuj się z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym" – czytamy:

"Jako wytwórnia 2020, wydawca płyty "LATARNIE WSZĘDZIE DAWNO ZGASŁY" – oświadczamy, iż utwór "Zakochałem się pod apteką" powstał całkowicie niezależnie. Ani autor, ani wydawca nie współpracowali i nie współpracują z żadnym producentem czy dystrybutorem leków. Żadne utwory Taco Hemingwaya nie realizowały, nie realizują i nie będą realizować komercyjnych lokowań produktów".

Label relacjonuje, iż "w toku postępowania przekazał wszelkie wymagane informacje, jednoznacznie zaprzeczając tezom GIF dotyczącym jakiegokolwiek lokowania produktu", a "producent wskazanego leku wydał również adekwatne i zgodne z prawdą oświadczenie".

Dalsza część artykułu poniżej.

Sprawa singla Taco Hemingwaya trafi do sądu


2020 nazywa decyzję Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego "skandaliczną". "W wydanej decyzji GIF nie przedstawia żadnych dowodów potwierdzających współpracę ani zamiar promowania produktu. Przyjmuje natomiast postawę o charakterze cenzorskim, ingerując w istotę wolności twórczej" – grzmi.

Wytwórnia zapowiedziała złożenie sprawy do sądu. "Uważamy tę decyzję za niedopuszczalne naruszenie wolności słowa. Wolność wypowiedzi i wolność twórcza są chronione zarówno Konstytucją RP, jak i Europejską Konwencją Praw Człowieka. Od decyzji składamy skargę do Sądu Administracyjnego" – czytamy w oświadczeniu.

Pełną wersję "Zakochałem się pod apteką" mają teraz tylko ci fani, którzy kupili album Taco Hemingwaya w preorderze. Reszta musi zadowolić się ocenzurowaną wersją – przynajmniej do czasu, aż sprawą zajmie się sąd.

Idź do oryginalnego materiału