Nim Penny związała się z Leonardem, „Teoria wielkiego podrywu” stawiała na drodze przyszłej pary wiele przeszkód. Jedną z nich przez krótką chwilę był bohater nowego spin-offu. Aktor przypomniał, iż postać gwałtownie zmieniła się nie do poznania.
Nim fani „Teorii wielkiego podrywu” poznali się na postaci Stuarta (Kevin Sussman) i dostrzegli w nim mocno niezręcznego i niepewnego siebie właściciela sklepu z komiksami, bohater odegrał w serialu zupełnie inną rolę. Pamiętacie go w jego pierwszej scenie?
Teoria wielkiego podrywu – jak zmienił się Stuart?
Stuart debiutował w „Teorii wielkiego podrywu” w trakcie 2. sezonu. W jego pierwszej scenie bohater postanawia zaprosić Penny (Kaley Cuoco) na randkę, a ona – ku zdziwieniu i zazdrości Leonarda (Johnny Galecki) – zgadza się bez większego wahania. Dopiero w późniejszych sezonach Stuart zmienia się w pechowego samotnika, który tak zakorzenił się w pamięci fanów. W rozmowie z Radio Times opowiedział o tym sam Kevin Sussman.
— Na początku, w pierwszym odcinku, w którym się pojawia, Stuart był takim zwyczajnym, normalnym facetem. Tak naprawdę miał stanowić zagrożenie dla Leonarda. Prowadził własny biznes, był całkiem czarujący i zaprosił Penny na randkę.
Ale z biegiem lat postać zaczęła się zmieniać, a jego życie stopniowo się rozpadało. W tym samym czasie pozostali główni bohaterowie „Teorii wielkiego podrywu” rozwijali swoje kariery i związki, a Stuart stał się ich przeciwieństwem, ponieważ jego sytuacja życiowa nieustannie się pogarszała.
A czemu to właśnie ten bohater doczekał się własnego serialu? Sam twórca, Chuck Lorre, wyjaśnił ostatnio, czemu spin-off jest o Stuarcie – i skąd w ogóle pomysł na serial „Stuart nie ratuje wszechświata„. W rozmowie z Serialową twórcy wyjawili inspiracje za spin-offem „Teorii wielkiego podrywu”.
Tutaj znajdziecie naszą bezspoilerową opinię o całym sezonie serialu: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu. Sprawdźcie też, jak twórcy wyjaśnili cameo Penny w serialu „Stuart nie ratuje wszechświata”.















