Polska piłka nożna pogrążyła się w żałobie po odejściu Szymona Pińkowskiego. Były napastnik i wychowanek Widzewa Łódź zmarł w wieku zaledwie 45 lat. Informację o tragicznej stracie przekazał oficjalnie klub z Łodzi, który w ten sposób uczcił pamięć swojego byłego zawodnika.
Żałoba w Widzewie Łódź
Według komunikatu opublikowanego na stronie Widzewa Łódź, Szymon Pińkowski odszedł w wieku 45 lat. Klub podkreślił, iż Pińkowski był wychowankiem drużyny z alei Piłsudskiego. Urodzony w Zgierzu zawodnik swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał właśnie w Widzewie, gdzie wcześniej przychodził na stadion jako kibic.
Kariera w barwach Widzewa
W dorosłej karierze Pińkowski najpierw występował w rezerwach Widzewa. Wiosną 2000 roku zadebiutował w pierwszej drużynie. W latach 2000-2003 rozegrał w jej barwach 21 oficjalnych meczów w Ekstraklasie, Pucharze Polski oraz Pucharze Ligi. Kibice zapamiętali go szczególnie z decyzji sprzed rundy wiosennej 2002 roku. Wtedy odmówił transferu do lokalnego rywala i wybrał ofertę z trzecioligowego Pelikana Łowicz.
Po odejściu z Widzewa Pińkowski kontynuował karierę w niższych ligach. Grał między innymi w Pelikanie Łowicz, MKP Zgierz, Sokole Aleksandrów Łódzki, Zrywie Dąbie oraz Kujawiance Izbica Kujawska. Mimo iż nie został gwiazdą Ekstraklasy, pozostawił po sobie trwały ślad w łódzkim futbolu jako oddany wychowanek. Widzew Łódź w swoim oświadczeniu wyraził głębokie współczucie rodzinie i bliskim zmarłego. Piłkarz odszedł nagle, a jego odejście poruszyło środowisko kibiców i byłych kolegów z boiska. Szymon Pińkowski zapisał się w pamięci jako zawodnik, który zawsze stawiał na serce i lojalność wobec barw, w których zaczynał karierę.
Źródło: sportowefakty.wp.pl / Canva

