"Klub Kawalerów" jest sztuką Michała Bałuckiego, za której reżyserię odpowie Krystyna Janda. To błyskotliwą komedia, która maluje dość ironiczny portret spragnionych wolności mężczyzn. Wszystko jednak zmienia się, gdy w ich otoczeniu pojawiają się piękne damy. Maria Seweryn wystąpi w roli pani Mirskiej. W spektaklu można oglądać także m.in. Izabelę Dąbrowską, Justynę Ducką, Monikę Fronczek i Agnieszkę Sienkiewicz-Gauer, Tomasza Drabka, Macieja Karbowskiego, Aleksandra Kaźmierczaka, Adama Krawczuka, Józeka Mika, Rafała Rutkowskiego, Macieja Wierzbickiego i Michała Zielińskiego. Reklama
Krystyna Janda i Maria Seweryn w "halo tu polsat". Nadchodząca premiera w Och-Teatrze
Premiera spektaklu będzie miała miejsce już 11 lutego. Będzie to nie lada wydarzenie, gdyż zachwycą nie tylko aktorskie talenty, ale i rozmach oraz bogate, kolorowe kostiumy z innej epoki.
"Pomyślałam sobie, jak zobaczyłam nasz repertuar w Och-Teatrze, iż publiczność na pewno tęskni za przyjemnością, jaką są kostiumy, wspaniała dekoracja, aktorzy grający stylowo. [...] Bawimy się tym oczywiście i cieszymy, ale jest to taka przyjemność, iż postanowiłam sprawić przyjemność publiczności. Tomek Ossoliński kostiumy, modystka specjalne kapelusze" - odpowiedziała Krystyna Janda.
Reżyserka nie ukrywa, iż przygotowanie tej sztuki wiązało się z niemałymi wydatkami:
"To było wyzwanie. [...] To jest bardzo drogi projekt. Po prostu postawiliśmy na tzw. wystawę i postawiliśmy na tzw. przyjemności też z oglądania z bliska tych kostiumów, bucików, tego wszystkiego. To jest jedna strona rzeczy. A druga, iż to jest sztuka zbiorowa. Aktorzy muszą być cały czas na próbach. I tak dalej, i tak dalej. Natomiast liczę na to, iż sprawi to publiczności taką przyjemność, taką zabawę, taką najprostszą, iż to wszystko się nam opłaci. Myślę, iż zdecydowanie taki piękny czas relaksu".
Maria Seweryn ujawniła, iż ma swój udział w powrocie tego komediowego arcydzieła:
"Ja namawiałam mamę też na ten 'Klub Kawalerów', bo jak powiedziałeś, są takie trudne czasy. Ja się bardzo ucieszyłam, iż mama się zdecydowała, bo myślę, iż mało kto potrafi w tej chwili jeszcze tak wyreżyserować klasycznie w tym stylu i też naprawdę konsekwentnie w to pójść. Nie bać się tego, mieć odwagę na tę klasykę".
Kobiety zgodnie przyznały, iż w ostatnim czasie wyjścia do teatru są dla widzów chwilą uroczystą, co widać po ubieranych przez nich strojach.
"Myślę, iż zaczyna to być coraz bardziej wyjątkowe i wartościowe. Myślę, iż to powolutku dociera" - mówiła Maria Seweryn.
""Co więcej widzimy my po widzach, iż coraz bardziej są elegancko ubrani, kobiety zmieniają buty w szatni. Nagle wróciła jakaś taka wyjątkowość" - wtórowała jej Janda.
Zobacz też:
Obejrzysz jednym tchem. Mocny serial, który zostaje w głowie na długo














