Szum Małgorzaty Oliwii Sobczak to kolejna odsłona serii Granice ryzyka. Ta książka jest opowieścią wielowarstwową – mroczną, wciągającą, ale też niezwykle aktualną i poruszającą. Autorka z wyczuciem łączy zagadkę kryminalną z tematami dojrzewania, tożsamości oraz potrzeby akceptacji, tworząc historię, która zostaje w czytelniku na długo.
Fabuła Szumu opiera się na dwóch pozornie odległych wydarzeniach. W 1992 roku w Trójmieście dochodzi do tragicznej śmierci młodej Adrianny Milewskiej. Dziewczyna ukrywała znajomość z pewnym mężczyzną poznanym za pośrednictwem CB-radia. W tamtych czasach było to medium, które dawało namiastkę anonimowości, ale też niosło ze sobą ryzyko. Dlaczego ta tragedia miała miejsce pozostaje tajemnicą, a sprawa nie znajduje jednoznacznego rozwiązania.
Blisko trzy dekady później znika Liwia Dębska, nastolatka pochodząca z wpływowej rodziny. Okoliczności zaginięcia są niepokojące, a kolejne tropy prowadzą do coraz bardziej skomplikowanej sieci powiązań z innymi zbrodniami. Pytanie, które nieustannie powraca, brzmi: czy te dwie sprawy mają wspólny mianownik?
Wyraziści bohaterowie i złożone relacje
Na pierwszy plan w Szumie ponownie wysuwa się duet: dziennikarka śledcza Alicja Grabska oraz detektyw Oskar Korda. To postacie dalekie od ideału, naznaczone doświadczeniami, wewnętrznie poranione, a jednocześnie niezwykle zdeterminowane. Ich relacja, pełna napięć i niedopowiedzeń, stanowi istotny element całej historii.
Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki autorka kreuje bohaterów. Każda postać ma swoją historię, motywacje i słabości, co sprawia, iż wydają się autentyczni i bliscy odbiorcy. Do zespołu dołącza również ekolożka sądowa Janina Hinc, wnosząc do śledztwa świeże spojrzenie i nietuzinkowe metody pracy.
Kryminał z ważnym przesłaniem
Choć intryga kryminalna jest osią fabuły, Szum porusza znacznie głębsze tematy. Sobczak skupia się na problemach dorastania i związanej z nią niepewności wynikającej z kompleksów dotyczących własnego ciała, potrzebie akceptacji oraz presji społecznej. Pokazuje, jak łatwo przeoczyć sygnały wysyłane przez młodych ludzi, którzy zmagają się z trudnymi emocjami. Tytułowy motyw „szumu” nabiera tu symbolicznego znaczenia, bo to nie tylko tło codzienności, ale też metafora zagubionych głosów, które giną w natłoku spraw i obowiązków. To subtelne przypomnienie, jak ważne jest uważne słuchanie nie tylko innych, ale i siebie.
Atmosfera, która wciąga od pierwszych stron
Jednym z największych atutów książki jest jej klimat. Mroczny, momentami duszny, buduje napięcie niemal od pierwszych stron. Fabuła rozwija się stopniowo, odsłaniając kolejne elementy układanki i wciągając czytelnika coraz głębiej w opowiadaną historię. Autorka sprawnie prowadzi narrację dwutorową, przeplatając przeszłość z teraźniejszością. Dzięki temu czytelnik powoli odkrywa zależności między wydarzeniami, a liczba pytań rośnie z każdym rozdziałem.
Więcej niż kryminał
Szum to książka, która z powodzeniem łączy w sobie elementy thrillera psychologicznego i powieści obyczajowej. To historia o tajemnicach, relacjach i emocjach, które często pozostają niewypowiedziane. Nie jest to jedynie opowieść o zaginionych dziewczynach i próbie rozwikłania zagadki sprzed lat. To także refleksja nad współczesnym światem i miejscem jednostki w nim. Lektura potrafi wciągnąć, poruszyć, a momentami choćby zaniepokoić i właśnie dlatego warto po nią sięgnąć.
Szum udowadnia, iż dobrze napisany kryminał może nie tylko dostarczyć rozrywki, ale też skłonić do zatrzymania się i wsłuchania w to, co zwykle pozostaje niesłyszalne.






