Sztuka bez barier i emocje, które leczą

czestochowskie24.pl 4 godzin temu
Występ na profesjonalnej scenie Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie stał się wyjątkowym sposobem na obchody Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego. Za sprawą Stowarzyszenia „Daj Mi Czas” oraz Środowiskowego Domu Samopomocy, podopieczni placówki udowodnili, iż teatr i muzyka to nie tylko przestrzeń artystycznej ekspresji, ale przede wszystkim narzędzie integracji, przełamywania barier i terapii.

Roman Kowalczyk prezes Stowarzyszenia “Daj Mi Czas” wyjaśnia, dlaczego to właśnie teatr stał się przestrzenią do przełamywania uprzedzeń:

– Stowarzyszenie„Daj Mi Czas” od początku tego roku prowadzi Środowiskowy Dom Samopomocy przy ul. Lakowej, który dedykowany jest osobom przede wszystkim zaburzeniami psychicznymi i dzisiejsze spotkanie jest celebrowaniem Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego. Chcemy pokazać, iż uczestnicy potrafią zagrać sztukę na scenie naszego teatru. Uczestniczą w społeczeństwie tak jak każdy z nas, iż potrafią zaprezentować, przekazać pewne przesłanie i mają uczucia. Chodzi także przede wszystkim o to, żeby przez tą sztukę zaakcentowali, iż potrafią i mogą.

O tym, jak prosta inicjatywa wspólnego grania stała się źródłem wzajemnej energii, opowiada Krzysztof Niedźwiecki:

– Zdecydowałem się, bo myślałem bardzo długo, iż fajnie by było zagrać koncert dla ludzi, którzy w ciągu dnia mają czas go posłuchać. No i się okazało, iż jest możliwość na ulicy Lakowej – Pan Roman mnie zaprosił na spotkanie na świetlicę do państwa. Może raz, może dwa, może pięć, może dziesięć i już zrobiliśmy kilka tych spotkań i naprawdę myślę, iż nie tylko dla mnie to są takie po prostu miłe spotkania z muzyką. Gramy sobie, jak wiadomo muzyka to są emocje, więc wydobywamy z siebie fajne emocje.

Jak zauważa muzyk, dźwięki potrafią wyrazić to, na co często brakuje nam odpowiednich słów:

– Ja myślę, iż właśnie muzyka w szczególności piosenka potrafi uchwycić coś, czego się nie da do końca powiedzieć, przewidzieć i nazwać. Po prostu jest coś w powietrzu, co między nami ludźmi jest i piosenka pomaga to wydobyć, nazwać i uchwycić, więc dlatego zdecydowanie jest to forma terapii dla nas wszystkich, takiego przyjemnego spotkania. Zresztą są choćby takie, iż tak powiem, zawody muzykoterapeutyczne, więc to wszystko bardzo jest miłe i myślę, iż każdemu, kto bierze w tym udział, daje coś fajnego.

Również Urszula Szota-Kozak instruktorka, terapeutka i organizatorka wydarzenia wspomina o wysiłku włożonym w projekt oraz wartości, jaką daje aktorom uznanie publiczności:

– Przygotowania są bardzo długie, to się tylko tak wydaje, ale to jest kilka miesięcy. Wystąpienie w teatrze to jest nagroda za to wszystko co robią. Profesjonalny teatr to nie jest byle jakie występowanie, dlatego myślę, iż mogą się pokazać, to co potrafią i to co umieją na zewnątrz, to jest dla nich po prostu ważne.

Wydarzenie pokazało, iż teatr i muzyka mają niezwykła moc znoszenia podziałów. Spektakl „Jako w niebie” pozostawił widownię z głębokim przekonaniem, iż każdy ma prawo do wyrażania siebie, a sztuka jest najlepszym miejscem do budowania wzajemnego zrozumienia.

Idź do oryginalnego materiału