Roman Kowalczyk prezes Stowarzyszenia “Daj Mi Czas” wyjaśnia, dlaczego to właśnie teatr stał się przestrzenią do przełamywania uprzedzeń:
– Stowarzyszenie„Daj Mi Czas” od początku tego roku prowadzi Środowiskowy Dom Samopomocy przy ul. Lakowej, który dedykowany jest osobom przede wszystkim zaburzeniami psychicznymi i dzisiejsze spotkanie jest celebrowaniem Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego. Chcemy pokazać, iż uczestnicy potrafią zagrać sztukę na scenie naszego teatru. Uczestniczą w społeczeństwie tak jak każdy z nas, iż potrafią zaprezentować, przekazać pewne przesłanie i mają uczucia. Chodzi także przede wszystkim o to, żeby przez tą sztukę zaakcentowali, iż potrafią i mogą.
O tym, jak prosta inicjatywa wspólnego grania stała się źródłem wzajemnej energii, opowiada Krzysztof Niedźwiecki:
Jak zauważa muzyk, dźwięki potrafią wyrazić to, na co często brakuje nam odpowiednich słów:
Również Urszula Szota-Kozak instruktorka, terapeutka i organizatorka wydarzenia wspomina o wysiłku włożonym w projekt oraz wartości, jaką daje aktorom uznanie publiczności:
– Przygotowania są bardzo długie, to się tylko tak wydaje, ale to jest kilka miesięcy. Wystąpienie w teatrze to jest nagroda za to wszystko co robią. Profesjonalny teatr to nie jest byle jakie występowanie, dlatego myślę, iż mogą się pokazać, to co potrafią i to co umieją na zewnątrz, to jest dla nich po prostu ważne.
Wydarzenie pokazało, iż teatr i muzyka mają niezwykła moc znoszenia podziałów. Spektakl „Jako w niebie” pozostawił widownię z głębokim przekonaniem, iż każdy ma prawo do wyrażania siebie, a sztuka jest najlepszym miejscem do budowania wzajemnego zrozumienia.














