
Co wydarzyło się w 125. odcinku "Szpitala św. Anny"? Zyta coraz bardziej martwiła się o Kaję, która wróciła z imprezy bladym świtem. Sabina drżała przed gniewem Streckera. Tymczasem dyrektor wezwał Wrońskiego na dywanik i... zwolnił go z posady swojego zastępcy. Gdy zaś zjawiła się Marta, odprawił ją z kwitkiem.