REKLAMA
Zobacz wideo
Paulla wspomina zmarłego tatę. "Był jedyną osobą, która mnie wspierała na początku"
Dorota Szelągowska o śmierci byłego męża. Tak się odniosłaDorota Szelągowska poślubiła Pawła Hartlieba, gdy miała zaledwie 20 lat. Para w 2001 roku doczekała się razem syna, Antoniego. Para rozstała się niedługo po narodzinach jedynego wspólnego dziecka. Gdy zmarł aktor, wielu czekało na słowa ze strony prezenterki. Pojawiły się one tygodnie po śmierci Hartlieba na łamach miesięcznika "Wysokie Obcasy Extra". "Trzeciego grudnia zmarł pewien człowiek. 24 lata temu, przez dwa lata, był moim mężem. Dał mi najwspanialszego syna, jakiego mogłabym sobie wyobrazić, a także mnóstwo euforii i miłości. Jak dobrze, iż rozstaliśmy się jeszcze w czasach, gdy internet był na korbkę. Dlatego nic o tym nie wiecie" - wyjaśniła. Szelągowska nie kryła, iż otrzymywała telefony od osób, które próbowały potwierdzić informację o odejściu Hartlieba. Ona jednak nie decydowała się zabierać wówczas głosu w tej sprawie. Nie odniosła się również do sprawy w mediach społecznościowych. "Tylko ja nigdzie nic nie wrzuciłam. Nic. Ani informacji, ani smutnej buźki, ani nic wesołego. Zamilkłam" - przekazała gwiazda TVN. Dorota Szelągowska doczekała się z Pawełem Harltiebem syna. Antoni nie nosi nazwiska ojcaAntoni, choć jest synem Pawła Hartlieba, nie nosi jego nazwiska - nazywa się Sztaba. Wszystko wyjaśniła Szelągowska w rozmowie z portalem Jastrząb Post. "Antek, odkąd skończył rok, był wychowywany przez Adama Sztabę, mojego byłego męża, który przejął nad nim opiekę. I kiedy miał 14-15 lat, zmienił nazwisko na nazwisko Adama" - tłumaczyła prezenterka. Hartlieb nie miał z tym żadnego problemu. Od razu się na to zgodził. "Jego biologiczny tata wyraził na to zgodę i Antek od tamtego momentu nosi nazwisko swojego przybranego taty, który go wychował" - przyznała Szelągowska.




