Film Under the Skin, czyli Pod skórą Jonathana Glazera, o który kilkukrotnie pisaliśmy, to – delikatnie mówiąc – niepokojące dzieło science fiction pełne scen, które na długo zapadają w pamięć. Jednak w ocenie /Film, oryginalna powieść Michela Fabera była jeszcze dziwniejsza, a może choćby zasługuje na wierniejszą adaptację.
W filmie Scarlett Johansson wciela się w tajemniczą Laurę, przemierzającą północną Szkocję w poszukiwaniu mężczyzn, których później porywa. Ta pozaziemska istota zwabia swoje ofiary do opuszczonego domu, gdzie zostają wchłonięte przez mętną ciecz, jednak cel tej makabrycznej praktyki pozostaje niejasny.

Książkowa Under the Skin opowiada odmienną, choć pokrewną historię. Główna bohaterka nazywa się Isserley i została chirurgicznie zmodyfikowana, żeby przypominać człowieka. Jej misja jest bardziej konkretna: hodowla mężczyzn przerabianych na voddissin – przysmak dla elit z jej planety. Początkowo postrzega ona ludzi wyłącznie jak zwierzęta hodowlane, ale z czasem dostrzega w ofiarach elementy siebie samej. Powieść kwestionuje antropocentryczne spojrzenie na świat w przedziwny sposób komentując przemysłowy chów zwierząt i moralny obowiązek wobec bezbronnych istot.
Film Glazera, którego realizacja zajęła dekadę, skupia się bardziej na empatii jako cesze definiującej człowieczeństwo, z bardzo wyeksponowanym motywem seksualności (słynne nagie sceny). Alegoria chowu przemysłowego jest niemal nieobecna, a całość pozostaje mocno niejednoznaczna i trudna do interpretacji. Faber pochwalił film jako mocną adaptację, która pozwoliła sobie na ogromne swobody twórcze, porównując ją do Czasu Apokalipsy Coppoli – bezlitośnie niewiernej oryginałowi, a jednak wiernej w swojej istocie.

W ocenie /Film, skoro film z 2013 roku pozwolił sobie na takie swobody, pozostaje przestrzeń dla wierniejszej adaptacji. Faber opisywał swoją książkę jako opowieść o wojnie i rasizmie, przerażającym chowie przemysłowym oraz podatności na zranienie zagubionych ludzi. Under the Skin nie jest o złu jedzenia mięsa, tłumaczył, lecz o złu unikania moralnej odpowiedzialności za decyzje, które podejmujemy.














