Szalał za żoną przyjaciela i dopiął swego. Małżeństwo skończyło się gorzko
Zdjęcie: Pattie Boyd i Eric Clapton, 20 lipca 1983 roku. Kobieta w jasnej sukience i mężczyzna w ciemnym garniturze.
Historia rocka obfituje w wielkie namiętności. Napędzane nimi utwory zachwycają do dziś, chociaż kulisy bywają mroczne. Kiedy Eric Clapton w natchnieniu komponował najpiękniejsze miłosne hymny, w tym słynną "Laylę", myślał tylko o jednej kobiecie. Była wtedy dla niego niedostępnym marzeniem, zakazanym owocem, żoną przyjaciela. Kiedy w końcu przekonał ją, by dała mu szansę, koncertowo popsuł wszystko, co tylko się dało. choćby ślub, który miał być ukoronowaniem pięknej miłości, okazał się cynicznym żartem. Małżeństwo Claptona z muzą ówczesnej brytyjskiej bohemy, Pattie Boyd, gwałtownie przekształciło się w trudną relację.













