Syn nie chce zabrać mamy do siebie, bo w jego domu jest tylko jedna pani domu – i to jestem ja! Opowieść o rodzinnych napięciach, trosce o teściową Barbarę i oczekiwaniach bliskich – czy syn naprawdę powinien zamieszkać z matką?

naszkraj.online 2 godzin temu
Wszystko płynęło jak Wisła w wiosennej powodzi niespokojne, niewyjaśnione, z domieszką surrealizmu, w którym rzeczy wydawały się przeskakiwać z dnia na noc, a twarze i miejsca zmieniały kształty. Mój syn Staszek nie chciał zabrać mnie do siebie. Twierdził, iż w jego mieszkaniu może być tylko jedna prawdziwa pani domu, a tą byłam ja sama. Nieprawda! […]
Idź do oryginalnego materiału