Syn Małgorzaty Rozenek-Majdan pokazał swój kolejny projekt modowy. Nie do wiary, co wymyślił

gazeta.pl 1 godzina temu
20-letni syn Małgorzaty Rozenek-Majdan właśnie pochwalił się kolejnym projektem, który powstał w jednej z najlepszych szkół mody na świecie. Konstrukcja z pewnością wzbudzi mnóstwo emocji.
W sierpniu ubiegłego roku Małgorzata Rozenek-Majdan poinformowała, iż jej syn dostał się na wymarzoną uczelnię w Paryżu - wcześniej Stanisław studiował w Lyonie. - (...) Jest to naprawdę bardzo duże osiągnięcie. Pracował cały rok, żeby to zrealizować i z wielką euforią teraz jedziemy go przenieść - chwaliła się na Instagramie. Uczelnia, na której studiuje Stanisław, Institut Francais de la Mode, specjalizuje się w projektowaniu ubrań. Na profilu 20-latka właśnie pojawiły się zdjęcia, na których możemy zobaczyć jego kolejny modowy projekt. Robi wrażenie!

REKLAMA







Zobacz wideo Doda zawiodła się na spotkaniu z Rozenek w Sejmie? "Ona wszędzie lata z tymi kamerami"



Stanisław Rozenek pokazał, co udało mu się stworzyć na uczelni. Wow!
To nie pierwszy raz, gdy pierworodny Rozenek chwali się swoimi projektami. 20 stycznia opublikował na instagramowym profilu wpis, w którym pokazał jedną z pierwszych kreacji, jakie udało mu się stworzyć. "Kreacja na bazie ikonicznego elementu ubioru (kurtka uniwersytecka) z szablonu opakowania (Match Tonic Water). Amerykański kicz, nadmierna pewność siebie" - pisał pod zdjęciem. Małgorzata Rozenek-Majdan zareagowała na wpis emotikonami braw i serca.
Teraz 20-latek pokazał proces tworzenia kolejnej kreacji przygotowanej w ramach zaliczenia zajęć. Tematem było "przesadne ubieranie". Na zdjęciu widzimy białą, ażurową konstrukcję, która ma być najważniejszym elementem całej kreacji. Zdjęcia znajdziecie w naszej galerii.
Projekt Stanisława Otwórz galerię


Małgorzata Rozenek-Majdan o studiach syna za granicą
Prezenterka nie ukrywa, iż bardzo przeżyła wyprowadzkę syna do Francji. - To jest bardzo trudne i każda kobieta, która się z tym syndromem opuszczonego gniazda musi mierzyć, wie, o czym mówię - zdradziła.

- Mamy takie poczucie, iż to jest wspaniałe, iż dzieci się rozwijają. Ale też ich czas spędzany w domu bardzo mocno się zmniejsza. Więc staram się wyrywać jakoś chwile z jego życia, żeby mógł je z nami spędzić. I nie muszę tego choćby tak bardzo robić, bo on sam ma potrzebę spędzania z nami czasu. Chociaż w te wakacje praktycznie był tylko kilka dni. Bo najpierw był na summer school w Paryżu, a później był na stażu - dodała w rozmowie z tvn.pl.
Idź do oryginalnego materiału