Syn Joanny Kołaczkowskiej przerwał milczenie. Jednej rozmowy z mamą żałuje do dziś

zycie.news 33 minut temu
Zdjęcie: Joanna Kołaczkowska/YouTube @Paula Rodak


Adam Kołaczkowski opowiedział o ostatnich miesiącach życia mamy, jej reakcji na diagnozę i chwilach, do których wciąż wraca myślami. Przyznał, iż choroba postępowała tak szybko, iż nie zdążył przygotować się na najgorsze. Szczególnie poruszające okazały się jego słowa o rozmowie, której nigdy nie udało im się przeprowadzić.

Joanna Kołaczkowska przez lata rozśmieszała miliony Polaków. Artystka związana z kabaretem Hrabi była uwielbiana za niepowtarzalne poczucie humoru, niezwykłą energię i charakterystyczne role sceniczne.

W lipcu 2025 roku media obiegła wiadomość o jej odejściu. Aktorka zmarła 17 lipca, mając 59 lat, po ciężkiej chorobie nowotworowej.

Jej śmierć była ogromną stratą dla bliskich, przyjaciół i publiczności.

Teraz, przy okazji premiery książki poświęconej artystce, głos zabrał jej syn Adam Kołaczkowski. W rozmowie z Polską Agencją Prasową opowiedział o doświadczeniach, o których wcześniej nie mówił tak otwarcie.

Syn Joanny Kołaczkowskiej wspomina moment diagnozy. Nie rozumiał spokoju mamy

W kwietniu 2025 roku poinformowano, iż Joanna Kołaczkowska walczy z chorobą nowotworową. U artystki zdiagnozowano glejaka, poważny nowotwór mózgu.

Wiadomość była ogromnym wstrząsem dla jej najbliższych.

Adam Kołaczkowski wspominał, iż szczególnie zaskoczyła go reakcja mamy, gdy poinformowała go o chorobie.

Z jego relacji wynika, iż artystka mówiła o diagnozie ze spokojem, jakby próbowała podejść do sytuacji w możliwie naturalny sposób.

Dla syna było to trudne do zrozumienia. Przyznał, iż sam odczuwał ogromny strach.

Zastanawiał się później, czy postawa mamy mogła mieć związek z jej duchowymi poszukiwaniami i sposobem, w jaki w ostatnich latach patrzyła na życie.

Nie wiedział jednak, co naprawdę przeżywała.

Choć Joanna Kołaczkowska nie okazywała przed nim lęku, Adam był przekonany, iż sytuacja musiała być dla niej niezwykle trudna.

„Żałuję, iż nie było tej ostatniej rozmowy”. Poruszające wyznanie Adama Kołaczkowskiego

Najbardziej osobisty moment wywiadu dotyczył tego, czego syn artystki nie zdążył zrobić przed jej odejściem.

Adam przyznał, iż miał z mamą bliską relację. Dużo rozmawiali, również o ważnych i trudnych sprawach.

Mimo to pozostało coś, czego do dzisiaj mu brakuje.

„Żałuję, iż nie było tej ostatniej rozmowy” – wyznał w rozmowie z PAP.

Wyjaśnił, iż choroba rozwijała się bardzo szybko.

Nie było czasu, aby spokojnie oswoić się z diagnozą, zastanowić nad przyszłością i wspólnie przygotować się na kolejne etapy leczenia.

Wydarzenia następowały po sobie tak gwałtownie, iż rodzina nie miała możliwości uporządkowania wszystkich emocji.

Słowa Adama pokazują, jak trudno było mu pogodzić się z tempem, w jakim zmieniała się sytuacja zdrowotna mamy.

Nie chodziło o brak bliskości czy wcześniejsze nieporozumienia. Syn artystki żałuje przede wszystkim tego, iż zabrakło czasu w jeszcze jedną istotną rozmowę.

Powstała wyjątkowa książka o Joannie Kołaczkowskiej. Syn poznał mamę z innej strony

28 października 2026 roku do księgarń trafiła publikacja „AŚKA. Joanna Kołaczkowska we wspomnieniach”.

To książka przygotowana przez rodzinę, przyjaciół i współpracowników artystki.

W 23 rozdziałach przedstawiono jej życie z różnych perspektyw – od dzieciństwa i młodości po wieloletnią karierę sceniczną.

Wśród osób dzielących się wspomnieniami znaleźli się między innymi członkowie kabaretu Hrabi, Artur Andrus, Marzena Rogalska i Szymon Majewski.

Wstęp do książki napisał Adam Kołaczkowski.

Praca nad publikacją okazała się dla niego czymś więcej niż tylko sposobem upamiętnienia mamy.

Podczas rozmów z jej znajomymi odkrywał historie, których wcześniej nie znał. Dowiedział się więcej o przyjaźniach z czasów młodości oraz wydarzeniach, które ukształtowały Joannę, zanim stała się popularną artystką.

W ten sposób mógł poznać inne, mniej znane oblicze własnej mamy.

Syn Joanny Kołaczkowskiej pojawił się w telewizji. Jego słowa poruszyły widzów

W środę, 28 października, Adam Kołaczkowski wystąpił również w programie „Pytanie na śniadanie”.

Towarzyszyli mu członkowie kabaretu Hrabi, którzy wspólnie z nim wspominali Joannę.

Syn artystki opowiedział, iż przyjaciele jego mamy pozostali blisko niego także po jej odejściu.

To właśnie rozmowy z nimi pomogły mu stopniowo odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Przyznał również, iż pisanie i zbieranie wspomnień było dla niego szczególnym doświadczeniem.

„Mogłem mimo wszystko z nią porozmawiać” – powiedział, wspominając pracę nad książką.

Choć nie udało mu się odbyć ostatniej rozmowy z mamą za jej życia, dzięki publikacji mógł powrócić do wspólnych chwil i spojrzeć na ich relację z innej perspektywy.

Pamięć o Joannie Kołaczkowskiej wciąż jest żywa

Joanna Kołaczkowska pozostawiła po sobie ogromny dorobek artystyczny i niezliczone wspomnienia widzów, którzy przez lata oglądali jej występy.

Dla publiczności była wyjątkową aktorką kabaretową, ale dla Adama przede wszystkim mamą.

Nowa książka pozwala zobaczyć ją nie tylko przez pryzmat scenicznych sukcesów, ale również jako osobę bliską rodzinie i przyjaciołom.

Członkowie kabaretu Hrabi zapowiedzieli także pierwszy festiwal poświęcony jej pamięci, zaplanowany na 4 i 5 grudnia 2026 roku w Warszawie.

Wyznanie Adama Kołaczkowskiego przypomina, iż choćby bardzo bliska relacja nie chroni przed żalem po nagłym rozstaniu. Jemu zabrakło jednej rozmowy, ale wspomnienia bliskich pozwalają zachować obecność mamy w zupełnie inny sposób.

Idź do oryginalnego materiału