Sylwia Peretti pod aresztem, w którym siedzi jej mąż, nagrała jedno z najbardziej osobistych Instastory. Celebrytka wyliczyła, iż pokonała około 600 kilometrów, a w bagażniku wiozła walizkę. Ta miała wrócić nierozpakowana.
Od kilku tygodni życie prywatne krakowskiej celebrytki znów jest tematem numer jeden w plotkarskich serwisach. Powodem jest sytuacja jej męża. Peretti zabierała już w tej sprawie głos i jasno dawała do zrozumienia, iż zamierza go wspierać. Najnowsza relacja poszła jednak o krok dalej.
Sylwia Peretti pod bramą aresztu
Nagranie celebrytka opublikowała na Instagramie, a w kilka godzin obiegło ono plotkarskie portale. Widać na nim bramę aresztu. Widać też jej zapłakaną twarz. Opis, który do tego dołączyła, brzmi ironicznie, ale emocji nie da się z niego wyprać.
“A teraz taki żarcik sytuacyjny. Kiedy tak bardzo chcesz być blisko, iż jedziesz te 600 km i siedzisz pod bramą aresztu, a w bagażniku masz walizkę, która nie będzie rozpakowana. Podobno dziś był zachód… zaćmienie słońca. Boże, zachód. Podobno dziś było zaćmienie słońca. Napiszcie mi, czy oglądaliście, bo mnie dzisiaj totalnie zaćmiło. Nie tylko pod względem słońca.”
– napisała Sylwia Peretti.
Z samego nagrania wynika, iż wizyta nie poszła po myśli celebrytki. Sama Peretti nie napisała wprost, co wydarzyło się pod bramą. Zostawiła to swoim obserwatorom.
Mąż Sylwii Peretti od końca czerwca przebywa w areszcie w Gdańsku
Chodzi o Łukasza Porzuczka, przedsiębiorcę związanego z branżą motoryzacyjną. Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali go 30 czerwca w Krakowie, a następnie przewieźli do Gdańska. Dwa dni później Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe zastosował wobec niego tymczasowy areszt do 28 września. Termin wciąż obowiązuje.
Prokuratura postawiła przedsiębiorcy trzy zarzuty. Najpoważniejszy dotyczy doprowadzenia Narodowego Centrum Badań i Rozwoju do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o wartości ponad 7,5 miliona złotych. Dwa kolejne dotyczą oszustwa podatkowego i posługiwania się nierzetelnymi fakturami. Grozi mu do 25 lat więzienia.
Obrońca przedsiębiorcy złożył zażalenie i wnioskuje o zamianę aresztu na dozór policji, poręczenie majątkowe albo zakaz opuszczania kraju. Jego klient nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Tymczasowy areszt nie jest karą, tylko środkiem zabezpieczającym tok postępowania. Sprawa nie została prawomocnie rozstrzygnięta, więc Porzuczka chroni domniemanie niewinności.
Przypomnijmy, iż dla Sylwii Peretti to już kolejny trudny rozdział
Przypomnijmy, iż w lipcu 2023 roku w wypadku samochodowym w Krakowie zginął jej syn Patryk. Celebrytka, znana z programu Królowe życia, wycofała się wtedy na wiele miesięcy z życia publicznego. Rzadziej bywała na branżowych imprezach i znacznie ostrożniej dobierała publikowane treści. Wcześniej kojarzono ją głównie z luksusem, motoryzacją i wyrazistym charakterem.
Gdy wróciła do mediów społecznościowych, pisała już częściej o emocjach i pamięci o synu niż o świecie celebrytów. Ten sam ton ma najnowszy wpis. Emocjonalne relacje prosto z telefonu stały się zresztą osobnym gatunkiem, w którym gwiazdy mówią o swoich związkach bez filtra, tak jak wtedy, gdy Caroline Derpienski w łzach opowiadała o swoim związku. U Peretti brzmi to jednak inaczej.
Na razie celebrytka nie zapowiedziała kolejnych publikacji w tej sprawie. Śledztwo trwa. Kolejne decyzje w sprawie aresztu należą do sądu.
źródło zdjęć: @sylwia_peretti


