Sylwia Peretti o aresztowaniu męża: “Przyszło mi zmierzyć się z kolejnym dramatem”

obcas.pl 1 godzina temu

Sylwia Peretti nie kryje emocji po zatrzymaniu męża. “Królowa życia” opublikowała na Instagramie obszerne oświadczenie, w którym odnosi się do aresztowania Łukasza P. oraz do fali medialnego zainteresowania, jakie spadło na nią samą.

Sprawa wypadku syna Sylwii Peretti zakończona. Prokuratura umorzyła śledztwo!

Kontekst zatrzymania Łukasza P.

We wtorek 7 lipca prokuratura postawiła Łukaszowi P. zarzuty w sprawie o wyłudzenie 7,5 miliona złotych. Mężowi Sylwii Peretti grozi choćby do 25 lat pozbawienia wolności. Sprawa dotyczy rozliczenia dotacji uzyskanej kilka lat temu. Celebrytka potwierdziła wcześniej, iż jej zdaniem środki zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem, a sprzęt powstały dzięki dotacji uzyskał wiosną certyfikację.

Oświadczenie Sylwii Peretti

Na Instagramie Peretti napisała, iż od trzech lat każdego dnia wracała z cmentarza do domu, w którym czekał na nią mąż. Teraz wraca do pustego mieszkania. W oświadczeniu odniosła się też do śmierci syna Patryka.

Od 3 lat niemal każdego dnia wracałam z cmentarza do domu, w którym czekał na mnie jeszcze mój mąż. Dziś wracam do pustego domu. Trudno opisać słowami ciężar, który noszę od dnia, w którym straciłam syna. Teraz, tuż przed kolejną rocznicą jego śmierci, przyszło mi zmierzyć się z kolejnym dramatem. Nie proszę o współczucie. Proszę jedynie o szacunek, cierpliwość i pozwolenie, by o tej sprawie zadecydowały fakty, a nie emocje czy medialne spekulacje. Dziękuję wszystkim, którzy w tym niezwykle trudnym czasie okazują mi wsparcie i życzliwość.

Źródło: Instagram /

Medialna narracja wokół sprawy

Zwróciła uwagę na to, iż po raz kolejny to ona staje się “twarzą” całej historii. Podkreśliła, iż wiele publikacji nie pokazuje choćby zdjęcia męża, a w nagłówkach pojawia się wyłącznie jej nazwisko.

Jest jeszcze jedna kwestia, o której chcę powiedzieć. Kiedy media informowały o śmierci mojego syna, bardzo często nie pisały o Patryku. W nagłówkach pojawiał się przede wszystkim “syn Sylwii Peretti”. Dziś widzę dokładnie ten sam mechanizm. Po raz kolejny głównym elementem medialnych nagłówków stają się moja twarz i moje nazwisko. Są także publikacje, w których nie ma choćby zdjęcia mojego męża, jest wyłącznie moja twarz i nagłówek: “mąż Sylwii Peretti”. To wystarczy, by zrozumieć, na kogo w rzeczywistości kierowana jest uwaga opinii publicznej. W praktyce oznacza to jedno – to nie tylko moje nazwisko trafia do nagłówków. To ja staję się twarzą tych historii i to do mnie trafiają wszystkie emocje, które te publikacje wywołują. Rozumiem, iż rozpoznawalne nazwisko przyciąga uwagę. Rozumiem też, jak działają media. Ale trudno pogodzić się z tym, iż po raz drugi w życiu twarzą historii dotyczącej mojej rodziny staję się ja. Najpierw jako matki, która straciła syna. Dziś jako żony. I po raz drugi to właśnie na mnie spada fala komentarzy, ocen i hejtu, mimo iż nie ja jestem osobą, której dotyczą opisywane wydarzenia. Nie proszę o ciszę. Proszę jedynie o odrobinę refleksji. Bo za zdjęciem, które ma przyciągać uwagę, stoi prawdziwy człowiek, a nie tylko nazwisko, które dobrze wygląda w nagłówku.

Praca firmy trwa

W oświadczeniu celebrytka zapewniła kontrahentów spółki, iż mimo nieobecności męża zlecenia są realizowane bez przerwy. Wyraziła nadzieję na szybkie wyjaśnienie sprawy i powrót Łukasza do projektów.

Powstały dzięki niej sprzęt uzyskał wiosną tego roku stosowną certyfikację, co potwierdza jego użyteczność. Wszystkich kontrahentów spółki zapewniam, iż pomimo nieobecności męża praca i zlecenia są nieprzerwanie realizowane przez pracowników. Liczę, iż niedługo sprawa się wyjaśni, a Łukasz wróci do realizacji wszystkich swoich nowatorskich projektów z wielką pasją i swoją niewyczerpaną energią. Dziękuję wszystkim ślącym mu za moim pośrednictwem wyrazy wsparcia.

Źródło: Instagram /

Sprawa budzi ogromne emocje w mediach i wśród fanów celebrytki. Peretti apeluje o cierpliwość i czekanie na fakty zamiast spekulacji.

Fot. Gałązka/AKPA

Źródło

/ Akpa

Idź do oryginalnego materiału