Święto Kina w sobotę i niedzielę zachęciło wielu Polaków do odwiedzenia kina. Promocyjne ceny biletów (15 zł) przyczyniły się do niewielkich spadków, a choćby wzrostów widowni, natomiast nowości wystartowały z mocnymi wynikami. Numerem jeden pozostała Lalka, którą podczas czwartego weekendu wyświetlania zobaczyło jeszcze blisko ćwierć miliona widzów. Na drugim miejscu wystartowała Inna mamusia, która przestraszyła ponad 100 tys. widzów. Dla części z nich był to już prawdopodobnie halloweenowy seans. Podobnie mogło być w przypadku tych, którzy wybrali się na przedpremierowe pokazy Clayface. Największe tłumy (pod względem średniej liczby widzów na seans) zgromadził jednak prawdopodobnie głośny dokument Zobaczysz wszystko.
Film A24 w reżyserii Nathana Fieldera i Lance’a Oppenheima, który od dwóch tygodni robi furorę w Ameryce, pojawił się w ubiegły weekend na pierwszych pokazach przedpremierowych w polskich kinach. Polska jest prawdopodobnie w tej chwili jedynym poza Stanami Zjednoczonymi i Kanadą krajem, gdzie tytuł ten można zobaczyć na dużym ekranie. Od piątku do niedzieli zgromadził on ok. 18 tys. widzów, a jak podaje strona Kino Metrics, na ten moment sprzedano już ponad 36 tys. biletów. jeżeli kolejne pokazy przedpremierowe będą się odbywać w następnych dniach i przez cały czas gromadzić tłumy, to nie jest wykluczone, iż przed oficjalną premierą, którą Gutek Film wyznaczył na 6 listopada, film dokumentalny o Elizabeth Holmes zgromadzi w Polsce ponad 50 tys. widzów.
Inny film, który był wyświetlany u nas wyłącznie w ramach pokazów przedpremierowych – Clayface -również cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem i zgromadził ok. 19 tys. widzów. Także seanse tego filmu były mocno zapełnione, przypuszczalnie już w związku z Halloween. Bazująca na komiksie DC nowość Warner Bros. będzie prawdopodobnie również jedną z największych atrakcji tego weekendu. Podobnie jak Inna mamusia, która tydzień temu zgromadziła ponad 100 tys. widzów, notując otwarcie na poziomie takich tegorocznych filmów UIP jak Projekt Hail Mary, Dzień objawienia czy Straszny film. Zarówno Clayface, jak i film grozy z Jessicą Chastain są w ten weekend wyświetlane w ramach maratonów horrorów, co jeszcze bardziej podniesie ich widownię.

Po raz czwarty na szczycie weekendowego zestawienia znalazła się jednak Lalka. Ekranizacja powieści Bolesława Prusa zgromadziła jeszcze 243 079 widzów (-2%), co w niedzielny wieczór dało jej łącznie 2,365 mln sprzedanych biletów. Nie jest wykluczone, iż jeszcze dzisiaj tytuł ten przekroczy pułap 2,5 mln. Natomiast już niebawem wyprzedzi Spider-Mana: Całkiem nowy dzień (nieco ponad 2,6 mln) i stanie się najbardziej popularną premierą tego roku w polskich kinach. Choć w ten weekend można spodziewać się pierwszego znacznego spadku, to wydaje się, iż ostatecznie tytuł ten dobije do pułapu 3 mln widzów.
W pierwszej dziesiątce weekendu znalazły się jeszcze dwie inne polskie produkcje. Nowością była komedia Jak żyć, żeby nie zwariować, która przyciągnęła od piątku do niedzieli blisko 70 tys. widzów, a wraz z pokazami przedpremierowymi prawie 90 tys. Znacznie skromniejsze wyniki notuje Czas, który nie nadszedł. Melodramat sci-fi z Agatą Kuleszą odnotował jednak 22-procentowy wzrost i zainteresował w drugi weekend nieco ponad 16 tys. widzów. W niedzielny wieczór na jego koncie znajdowało się blisko 52 tys. sprzedanych biletów.
Największym beneficjentem Święta Kina ze wzrostem widowni na poziomie 24% była animacja Baranek Shaun i kudłata bestia. W drugi weekend wyświetlania przyciągnęła ona ponad 67 tys. widzów, co w sumie dawało jej widownię rzędu 144 tys. O jedną pozycję niżej w zestawieniu wystartowała inna animacja, Supermocni. Tytuł ten zgromadził nieco ponad 60 tys. widzów. Tuż za pierwszą dziesiątką wylądowały dwie inne propozycje skierowane do najmłodszych widzów: Zapomniana wyspa (ok. 14 tys. / 145 tys. widzów w sumie) oraz Vincent. Legenda oceanu (13 698 / 105 419 widzów).
Prawdopodobnie jeszcze w ostatni weekend Resident Evil przekroczyło pułap 500 tys. widzów w polskich kinach. Dystrybutor poinformował o tym jednak dopiero dwa dni temu. Tym samym ekranizacja gry znacznie przebije inną wrześniową premierę, jaką była komedia 100 dni: Mijsa Zeus. Choć nie mamy potwierdzenia, to wydaje się, iż tytuł ten również w miniony weekend dobił do 400 tys. Czy to oznacza, iż jednak powstanie trzecia część?
Z innych newsów:
- W serce dziczy przekroczyło prawdopodobnie pułap 200 tys. widzów,
- Na Primetime sprzedano już ponad 100 tys. biletów (13 655 podczas trzeciego weekendu),
- Nowości Runner oraz Ali G: Kto ja jezdem? zgromadziły kolejno 10 138 widzów na 74 kopiach i 9 882 widzów na 38 kopiach.

Źródła: boxoffice.pl, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Box Office Raport


















