– Zawsze było tak samo, choćby wtedy, kiedy mieszkałam w rodzinnym domu. Zawsze przed świetami – w czwartek lub piątek – piekło się mazurki i szło się na modlitwę do cerkwi. A w sobotę święciło się pokarmy – kiełbasę, szynkę, jajka, ser, masło. I to zostało do dziś. Myślę, iż nie będziemy z tego rezygnować, przez cały czas będzie to tak przebiegało. Na święta przyjeżdża rodzina, jemy wspólnie święconkę a później świętujemy. Nasze święta zawsze są rodzinne – opowiada Wiesława Kondratiuk z Ciełuszek.













![Bezczelność śmieciarzy nie zna granic. Wysprzątane miejsce przy ul. Ząbka w Świdnicy znowu zasypane odpadami [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/smietnisko-t-Zabka-1.jpg)