Do grona tych drugich zalicza się Gibran Alcocer. Meksykański kompozytor zaczął od publikowania coverów, ale nie z tego powodu stał się znany. W 2022 roku wypuścił swoją pierwszą melodię zatytułowaną „Idea 10”, która okazała się ogromnym hitem. Niemal każdy użytkownik TikToka z pewnością kojarzy ten utwór, ponieważ jest tłem wielu nostalgicznych filmików. Apetyt Alcocera nie został jednak zaspokojony. Stworzył wiele utworów, aż w 2023 otrzymał propozycję od Tainy’ego, kilkukrotnego zwycięzcy Latin Grammy, aby współtworzyć album. Kariera Gibrana gwałtownie nabrała tempa. Jego sztuka zaczęła niepostrzeżenie wkradać się do przewijanych codziennie przez miliony osób rolek. Tym sposobem zyskał popularność, osiągnął sukces, a jego utwory zaskakują liczbą odtworzeń.
23-latek postanowił kuć żelazo, póki gorące, i wyruszyć w trasę koncertową po Ameryce Północnej oraz Europie, odwiedzając takie miasta jak: Nowy Jork, Paryż, Toronto, Wiedeń czy Londyn. Z takiego obrotu sprawy niezadowoleni okazali się fani z Ameryki Południowej, czyli rodzimego kontynentu Alcocera. Widoczne było to choćby na kanale nadawczym artysty na IG, na którym zamieścił informację o planowanych wydarzeniach. Latynoscy słuchacze, nie mogąc wyrazić swojej opinii w inny sposób, przypinali do jego wiadomości flagi swoich państw. Niezadowolenie tak dużej grupy nie mogło ujść niczyjej uwadze, tym samym zostały ogłoszone kolejne koncerty zaplanowane na 2027 rok. Gibran pojawi się wtedy m.in. w Buenos Aires i São Paulo.
Wizyta w Polsce
Kompozytor odwiedził już Polskę. Jego koncert miał miejsce 1 października w klubie Progresja na warszawskiej Woli. Wydarzenie przyciągnęło rzeszę spragnionych sztuki słuchaczy, którzy zachwycali się tym, co dotychczas było dostępne jedynie przez Internet. Koncert trwał około godziny, wliczając w to krótką przerwę. Gibran otworzył się przed publicznością. Pomiędzy utworami dzielił się informacjami na temat początków swojej kariery. Wspomniał również tragiczny moment śmierci dziadka, który zaowocował powstaniem jednej z melodii. Dla jego fanów jednym z najważniejszych momentów był z pewnością ten, w którym mieli okazję wysłuchać nowej, dotychczas nieopublikowanej kompozycji. Prezent Alcocera został odwzajemniony burzą oklasków.
Fot. Kamil Lubczyński
Po zakończeniu głównej części przyszedł moment na sprawdzenie, dla kogo Gibran jest prawdziwym idolem. Ogłoszona ze sceny informacja o możliwości zrobienia sobie wspólnego zdjęcia i porozmawiania z młodym artystą wzbudziła szerokie zainteresowanie. Kolejka była długa, ale wszystko szło gwałtownie i sprawnie dzięki pomocy osoby znajdującej się przy Alcocerze. Mężczyzna przejmował telefon i zamieniał się w fotografa dokumentującego tę istotną dla wielu chwilę. Gibran chętnie wdawał się w krótkie wymiany zdań ze swoimi słuchaczami. Wspomniał, iż to jego pierwsza trasa koncertowa, której z pewnością nie zapomni.
Rola mediów społecznościowych
Instagram, TikTok i YouTube to nie tylko aplikacje ze śmiesznymi filmikami. Coraz więcej osób opiera na nich swoją karierę, tworząc treści edukacyjne czy kulturowe. Dla niektórych są miejscem zwykłej codziennej pracy, a dla innych miejscem spełniania marzeń. To, czy jest się biernym odbiorcą, czy kreatorem własnych treści, zależy w przypadku mediów społecznościowych tylko od nas. Warto jednak pamiętać, iż wszystko ma swoje plusy i minusy. Łatwość w publikowaniu swojej twórczości przyczynia się do pojawiania się coraz większej liczby artystów. Jak łatwo się domyślić – konkurencja może utrudniać wybicie się. Przypadek Gibrana udowadnia, iż warto próbować. Wspomniane wcześniej aplikacje zmieniły jego życie nie do poznania. Dzięki ciężkiej pracy, talentowi i Internetowi stał się kompozytorem znanym na całym świecie.
W tekście wykorzystano informacje ze strony: https://gibranalcocer.com/pages/biography
Fot. nagłówka: Kamil Lubczyński














