„Gwiazdka w ciemno” nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia, jednak warto zaznaczyć, iż patrzyłam na nią okiem dorosłego. Akcja książki to przepis na nieszczęście i w żaden sposób nie wydaje się podstawą do budowania „zabawnej” fabuły. Myślę, iż młodsi odbiorcy nie dostrzegliby w niej aż tyle alarmujących sytuacji, ale czy nie powinno być właśnie tak, iż książki skierowane do młodzieży powielają adekwatne wzorce?





