"Świat może stać się przerażającym miejscem". 2026 r. to będzie geopolityczne tornado. Plan podziału planety
Zdjęcie: Po lewej prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w Rocky Mount w Karolinie Północnej,19 grudnia 2025 r. W środku prezydent Rosji Władimir Putin w Moskwie, 25 grudnia 2025 r. Po prawej Xi Jinping w
Świat czeka w tym roku wielkie geopolityczne przetasowanie. Polityczna machina właśnie ruszyła. Wszystko wskazuje na to, iż 2026 r. będzie szachową rozgrywką trzech głównych graczy — Donalda Trumpa, Władimira Putina i Xi Jinpinga. Każdy z nich co rusz wysyła sygnały, które teraz trzeba poprawnie odczytać. — Europa nie ma planu B — tak opisuje pozycję naszego kontynentu w świecie, w którym jej najbliższy sojusznik przestał ją szanować, Philip Gordon, były doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego wiceprezydent Kamali Harris. — Świat, którego porządek się załamał, może stać się przerażającym miejscem — mówi bez ogródek. Eksperci kreślą różne scenariusze, ale wszystkie sprowadzają się do jednego — czas na nowy koncert mocarstw.

















