Dwie i pół godziny – tyle wynosi długość najnowszego filmu Phila Lorda i Christophera Millera, Project Hail Mary. Obiektywnie można stwierdzić, iż do krótkich produkcji kinowych on nie należy. Zaskakującym okazał się fakt, iż oryginalnie Project Hail Mary był jeszcze dłuższy, co w jednym z wywiadów przyznaje reżyserski duet.
Co stoi za drastycznym skróceniem filmu Project Hail Mary? Otóż Lord i Miller zdecydowali się pokazać oryginalną wersję swoim przyjaciołom. Sami przyznają, iż czują się dużo bardziej komfortowo, pokazując pierwotną wersję swoich projektów rodzinie i bliskim, niż ludziom z branży. Miller odniósł się do pierwszej wersji filmu w takich słowach: „Ten film był ogromny. Kiedy w końcu udało nam się skrócić montaż do mniej niż czterech godzin, poddaliśmy naszych znajomych filmowców wersji trzygodzinnej i 45-minutowej, co było żenujące”. Dodał również, jak pomocna i niezawodna okazuje się opinia osób bezstronnych, jeżeli chodzi o sceny zawarte w filmie. Reżyserom ciężko jest obiektywnie spojrzeć na własny projekt i wyciąć jakiekolwiek fragmenty. Perspektywa widza znacznie ułatwia to zadanie, pozwalając skuteczniej podjąć decyzję odnośnie do ewentualnych cięć.
Project Hail Mary zbiera mnóstwo pozytywnych opinii, zarówno od widzów, jak i krytyków. Oznacza to, iż długość filmu nie stanowi żadnej przeszkody przy jego oglądaniu. Według niektórych tempo produkcji jest wręcz idealne. Project Hail Mary z łatwością pozwala wciągnąć się w bieg historii, sprawiając, iż nie zauważa się upływu czasu.
Szybkie przybliżenie fabuły filmu: nauczyciel Ryland Grace niespodziewanie budzi się na statku kosmicznym. Nie pamięta, kim jest ani w jaki sposób się tam znalazł. Z biegiem czasu, gdy jego wspomnienia stopniowo wracają, Ryland odkrywa, iż musi rozwiązać zagadkę tajemniczej substancji, która powoduje wygasanie Słońca. W miarę jak szczegóły misji wychodzą na jaw, zmuszony jest polegać na swoim naukowym wykształceniu i czystej pomysłowości – ale być może nie będzie musiał tego robić sam.
W obliczu wielu entuzjastycznych recenzji wielu osobom nasunęło się pytanie: czy możemy oczekiwać sequelu Project Hail Mary? Do tej pory film zarobił ponad 170 milionów dolarów, a od jego premiery minął dopiero tydzień. Chodzą słuchy, iż Andy Weir, autor książki, na której oparta jest fabuła filmu, nosi się z zamiarem kontynuacji historii. Wszystkie doniesienia są jednak niepotwierdzone, więc póki co warto skupić się na istniejącym już filmie.
Fot. Filmweb















