„Sub Silento” czyli Katarzyna Pietrzko i Maciej Kędziela we wspólnym muzycznym dialogu

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: B47A9591


Dwoje artystów, dwa mocne muzyczne charaktery, fortepian i saksofon. Katarzyna Pietrzko i Maciej Kądziela prezentują album „Sub Silento” – płytę z pogranicza jazzu, neoklasycyzmu, muzyki współczesnej i improwizacji. Muzyka rodzi się tu ze spotkania, wzajemnego słuchania i zaufania, a cisza jest równie ważna jak dźwięk.

Katarzyna Pietrzko i Maciej Kądziela to uznani artyści jazzowi, których połączyła wcześniej praca nad projektem „Norwid” – autorską interpretacją poezji Cypriana Kamila Norwida z udziałem Andrzeja Chyry. Sub Silento jest kolejnym rozdziałem tego artystycznego spotkania, tym razem pozbawionym słów, ale nie emocji.

Nazwa projektu pochodzi z esperanto i oznacza „pod ciszą”. Tak jak esperanto było próbą stworzenia nowego języka, Pietrzko i Kądziela szukają własnego języka muzycznego. Jazz spotyka się tutaj z muzyką współczesną, neoklasycyzmem i swobodną improwizacją. Fortepian i saksofon stają się równorzędnymi głosami, a kompozycja i improwizacja wzajemnie się przenikają.

„Duet należy do najbardziej wymagających form wspólnego muzykowania. Każdy dźwięk pozostaje słyszalny, każda decyzja wpływa na rozwój muzycznej narracji, a wzajemne słuchanie staje się podstawowym narzędziem twórczym.” – pisze Urszula Nowak

To spotkanie dwóch wyrazistych muzycznych osobowości. Katarzyna Pietrzko, pianistka, kompozytorka i aranżerka, inspiruje się m.in. twórczością Sergieja Prokofiewa, szukając punktów stycznych między muzyką przełomu XIX i XX wieku, jazzem i współczesną improwizacją. Maciej Kądziela, saksofonista i kompozytor związany z europejską sceną improwizowaną, rozwija własny język oparty także na doświadczeniach zdobywanych w Polsce i Skandynawii.

Album powstał z potrzeby powrotu do źródła – do muzyki tworzonej w chwili spotkania. Improwizacja rozwija się własnym rytmem, ale nie oznacza rezygnacji z formy. Kompozytorskie doświadczenie obojga artystów słychać w budowaniu dramaturgii i napięcia, przy jednoczesnym pozostawieniu miejsca na intuicję i nieprzewidywalność. Brzmienie rozciąga się od szerokich, śpiewnych fraz po szorstkie, sonorystyczne faktury.

Ważną rolę w konstrukcji płyty odgrywają również utwory solowe, pozwalające usłyszeć indywidualny język każdego z muzyków. Jedną z osi dramaturgicznych albumu jest cykl „Feldafing”, którego kolejne części porządkują narrację i nadają jej wewnętrzny rytm. Dzięki temu „Sub Silento” nie jest zbiorem niezależnych kompozycji, ale rozwijającą się muzyczną opowieścią.

„Album rozwija się z uważnego słuchania, zaufania i swobody muzycznego dialogu. Inspiracje muzyką przełomu XIX i XX wieku, neoklasycyzmem oraz współczesną improwizacją przenikają się w sposobie kształtowania formy, barwy i czasu.” – podsumowuje Urszula Nowak.

„Sub Silento” to muzyka, która nie próbuje zagłuszyć ciszy. Przeciwnie – zaczyna się właśnie tam, gdzie pojawia się przestrzeń, żeby naprawdę usłyszeć drugiego człowieka.

Idź do oryginalnego materiału